Jak się dogadać z nastolatkiem? Bez kazań, moralizowania i na każdy temat. Recenzja.

Naburmuszona mina, ciągłe wzdychania i wywracanie oczami.

Entuzjazm pomieszany z rezygnacją.

Rozmowy, po których porozumienie wydaje się jeszcze bardziej niemożliwe.

To codzienność życia z nastolatkiem. .

Czy można się z nim dogadać?

Jak sprawić, żeby zechciał nas wysłuchać?

Co robić, by chciał z nami rozmawiać i powierzać nam swoje problemy?

Jak poruszać trudne tematy, skoro nawet z łatwymi … nie jest łatwo?

Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziemy w świetnej książce, wydanej przez wydawnictwo Samo Sedno, autorstwa Michelle Icard pt. “JAK SIĘ DOGADAĆ Z NASTOLATKIEM”. 

Jak się dogadać z nastolatkiem? Bez kazań, moralizowania i na każdy temat. Recenzja.
czytaj dalej

Krótkie ćwiczenia dla dzieci, które pomogą rozwijać ich samoświadomość.

Samoświadomość.

Samoświadomość to wyjątkowa umiejętność, która może być największym narzędziem prowadzącym nas do pożądanej zmiany i rozwoju osobistego. To „wiedza o sobie”. Znajomość własnych myśli, uczuć, zachowań, doświadczeń, potrzeb, możliwości, zasobów, obaw, lęków jest kluczowym elementem samoświadomości a poznawanie istotnych zależności pomiędzy nimi czyli odpowiedzi na pytania dlaczego tak myślimy, dlaczego tak robimy, dlaczego tak się zachowujemy, dlaczego tak czujemy to pierwszy krok do zmiany, którą sami wykreujemy.

Również  dzieci dysponują samoświadomością. Przychodząc na świat uczą się siebie. Stopniowo poznają swoje ciało, odczuwają swoje potrzeby, sterują swoim zachowaniem, aby je zaspokajać. Uczą się też rozpoznawać swoje emocje oraz związek z otoczeniem i jego wpływ na zachowanie.

Jako rodzice możemy pomóc dzieciom w rozwijaniu ich świadomości. Otwarte rozmowy z dziećmi o tym, co czują, myślą, jakie widzą w sobie cechy, jakie mają potrzeby, obawy nie tylko rozwinie umiejętność samoświadomości ale również wzmocni poczucie wartości młodego człowieka.

Te 7 poniższych zabaw – ćwiczeń, które są bardzo pomocne w rozwijaniu samoświadomości należą do ulubionych przez dzieci.

Gorąco zachęcam do wspólnej zabawy:

Krótkie ćwiczenia dla dzieci, które pomogą rozwijać ich samoświadomość.
czytaj dalej

Nastolatek na nauczaniu zdalnym. Jakie zachowanie jest sygnałem, że dzieje się coś nie tak.

Kilka dni temu ze wzglądu na przeziębienie i katar zabroniłam mojemu synowi pójść na skatepark, jak to ma w zwyczaju czynić codziennie. Kierowała mną  troska o jego zdrowie i dobre samopoczucie. Chciałam, żeby poleżał  w łóżku i się wykurował. Pierwszego i drugiego dnia mnie posłuchał ale trzeciego odpowiedział mniej więcej tak:

– Mamo, a wiesz ilu moich kolegów w ogóle nie ma ochoty nigdzie wychodzić? Czasem chcę kogoś wyciągnąć, ale im się już nie chce. Mówią, że wolą siedzieć w domu, oglądać youtuba albo Netflixa albo udawać, że się uczą. Jak nie pójdę na skatepark też mi się nie będzie potem chciało i nie będzie mi się chciało z nimi gadać, tak, jak im się teraz nie chce gadać ze mną. Jest taki piękny dzień, słońce, mam go zmarnować na leżenie w łóżku a mógłbym z kolegami potrenować kick flipa na desce….

Pomyślałam sobie wtedy, jak to dobrze, że moje dziecko ma jakieś zainteresowanie i codzienny powód do wyjścia z domu. Może uchroni go to przed konsekwencjami zamknięcia i izolacji, jaka stała się udziałem wielu nastolatków “skazanych” na zdalne nauczanie.

A lista niepokojących objawów jest spora:

Nastolatek na nauczaniu zdalnym. Jakie zachowanie jest sygnałem, że dzieje się coś nie tak.
czytaj dalej

Mężczyzna z groteskowo długim penisem – John Dillermand bohaterem bajki dla najmłodszych.

Nowy rok w niektórych miejscach zaczął się zaskakująco. Duńska telewizja publiczna DR rozpoczęła emisje nowego serialu dla dzieci, którego bohaterem jest człowiek z groteskowo długim penisem.

John Dillermand – bo tak się nazywa ów bohater, na pierwszy rzut oka jest zwykłym gościem w średnim wieku. Ma wąsy, ciemne włosy z przedziałkiem na boku, spory brzuszek. Ubrany jest w niegustowne ubranko, niczym sportowcy z  początku ubiegłego wieku – koszulkę na ramiona i krótkie spodnie w biało – czerwone paski. Do tego czapka i ….. specjalne odzienie w ten sam deseń na najdłuższym penisie na świecie.  To odróżnia go od innych.

Nie byłoby może w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że bajka ta dedykowana jest dzieciom w wieku 4-8 lat, czyli najmłodszym odbiorcom mediów.

Mężczyzna z groteskowo długim penisem – John Dillermand bohaterem bajki dla najmłodszych.
czytaj dalej

Śmiało ciało – przewodniki po dojrzewaniu dla dziewcząt i chłopców – recenzja.

Czas dojrzewania to czas ogromnych zmian.

Jest to również dla młodego człowieka czas trudny, właśnie z uwagi na te pojawiające się zmiany i szereg pytań, na które próbuje znaleźć odpowiedź:

  • dlaczego nagle zaczęłam tyć?
  • co się dzieje z moim głosem?
  • skąd się wzięły włosy na moich nogach?
  • czy te syfy na twarzy kiedyś znikną?
  • dlaczego ciągle jestem wkurzony?
  • czemu błahostka doprowadza mnie do płaczu?
  • czy jestem normalna/normalny?

Rodzice – nawet Ci bardzo empatyczni otwarci, wspierający i świadomi powagi sytuacji często nie są w stanie wyjaśnić swojemu własnemu dziecku istoty dojrzewania. Ponieważ jest to trudny temat – a dorastający młody człowiek często czuje zażenowanie rozmawiając z rodzicami o “tych sprawach”.

Dlatego też warto podsunąć córce, synowi wartościową książkę, która pomoże zrozumieć im istotę zachodzących w ich ciele i psychice zmian i da odpowiedź na wiele nurtujących pytań. Może być również świetnym wstępem i uzupełnieniem rozmów z rodzicami na ten temat.

Takimi książkami są dwie pozycje wydane przez Wydawnictwo Znak – osobna dla dziewcząt i osobna dla chłopców pod tytułem:

“Śmiało ciało – przewodnik po dojrzewaniu”.

Dlaczego polecam te książki i uważam je za niezwykle wartościowe dla młodzieży a także ich rodziców?

Śmiało ciało – przewodniki po dojrzewaniu dla dziewcząt i chłopców – recenzja.
czytaj dalej

Wyloguj swój mózg – recenzja.

Czy pamiętacie zrobioną przeze mnie specjalną skrzynkę z napisem – ODŁÓŻ SMARTFONA NA CZAS POSIŁKU?

Jej głównym zadaniem było pozbycie się smartfona  na czas posiłku raz a dobrze bez konieczności odwoływania się do kar, nagród, proszenia czy  przypominania zasad. Innymi słowy działa samą sobą, obrazowo. Jej obecność w okolicach stołu była impulsem do odłożenia smarftona na czas posiłku a czasem utorowała drogę do automatycznego odkładania, nawet jak jej nie było w pobliżu.

Skrzynka swoją rolę spełnia znakomicie do dziś (mam nadzieję, że u Was również), a ja się cieszę, że ją zrobiłam i w porę zapobiegłam niekontrolowanemu i kuszącemu używaniu smartfona przez moje starsze dzieci (nastolatki), bowiem młodsze nie mają swojego telefonu.  Cieszę się też, że mamy zasadę nie używania smarftona w innych sferach życia. A po przeczytaniu książki WYLOGUJ SWÓJ MÓZG moje przekonanie o tym, że zrobiłam słusznie znalazło swoje dodatkowe potwierdzenie.

A dlaczego?

Ponieważ z tej książki dowiedziałam się jak bardzo użytkowanie smarftona (oraz innych ekranów) wpływa na funkcjonowanie naszego mózgu, jakie mogą być konsekwencje używania smartfona w niekontrolowany sposób oraz  dlaczego jest on dla nas tak kuszący.

Wyloguj swój mózg – recenzja.
czytaj dalej

Osiemnastki. Poradnik przetrwania dla rodziców.

Rodzice małego dziecka często żalą się z powodu „nieprzespanych nocy”, które pojawiły się w ich życiu wraz z pojawieniem się potomka. Dziecko często się budzi – zanim przyzwyczai się do rytmu dobowego nie istnieje dla niego coś takiego jak dzień i noc,  budzi się też, ponieważ chce jeść, coś je boli, jest mu gorąco, chce się przytulać do  mamy – zazwyczaj pobudki rodzica spowodowane są pobudkami dziecka. W niektórych przypadkach rodzice sami budzą się co chwilę – kiedy dziecko jest chore. Czuwają, by ulżyć dziecku i sprawdzić „czy oddycha”.

Z nadzieją jednak patrzą w przyszłość, wiedząc, że nadejdzie czas, że dziecko nareszcie zacznie przesypiać noce a tym samym i oni.

Niestety. Zaraz po tym przychodzi inny czas bezsenności.

OSIEMNASTKI.

Osiemnastki. Poradnik przetrwania dla rodziców.
czytaj dalej

Jak wspierać rodzeństwo w budowaniu dobrych relacji.

Powiadają, że siostry i bracia są po to, by utrudniać sobie życie w dzieciństwie i tym samym hartować się wzajemnie przed dorosłością i problemami, jakie ona z sobą niesie. 

Powiadają też, że brata czy siostrę, nawet takich, którzy w dzieciństwie byli nie do zniesienia, w dorosłym życiu z pewnością się doceni. 

Powiadają również, że rodzeństwo to przyjaźń, z której nie trzeba się tłumaczyć. 

Czy my – rodzice możemy w jakiś sposób wspierać dzieci w pielęgnowaniu tej przyjaźni i budowaniu dobrych relacji?

Myślę,  że tak, a moje sposoby są takie:

Jak wspierać rodzeństwo w budowaniu dobrych relacji.
czytaj dalej

“Małolat” wybiera się na “Sylwestra” – pozwolić czy zabronić?

Kiedy trzymasz w rękach swoje maleńkie dziecko, choć w tej chwili o tym nie myślisz to jednak wiesz, że kiedyś urośnie.

Stanie się duże, samodzielne, dorosłe….

Ale kiedy jest jeszcze zupełnie malutkie trudno jest wyobrazić sobie, jak to jest w rzeczywistości.

Odkrywając maleńki rąbek tej tajemniczej, niewyobrażanej przyszłości zdradzę, że młody człowiek u progu dorosłości staje się samodzielny, ma swoje własne, często inne niż nasze poglądy na życie, podejmuje własne decyzje, sam dobiera sobie towarzystwo czyli przyjaciół, kolegów, koleżanki, sam planuje co będzie robił teraz, za miesiąc lub w życiu, robi wiele rzeczy bez udziału rodziców, a nawet bez ich wiedzy.

I jest to zupełnie naturalna kolej rzeczy.

Jak więc niesamowicie ważne jest to, czego z naszej strony doświadczy zanim to się wydarzy, czyli  tak mniej więcej do 12 – 13 roku życia, gdyż to właśnie do tego czasu to, co mu przekażemy zapisuje się na “twardym dysku”.

Jakie to szalenie istotne, co przekażemy potomstwu w jego najmłodszych latach, jakie wartości, doświadczenia, wiedzę i umiejętności zadbania o siebie, jakie stworzymy relacje między nami, związane z zaufaniem, jakim będziemy go obdarzać i na jakie sami zapracujemy a także wzajemnym szacunkiem.

DLACZEGO O TYM PISZĘ?

Ponieważ jedną z sytuacji, kiedy to będziemy mogli się przekonać, jak nasze dziecko potrafi poradzić sobie bez naszego czujnego matczynego oka, (ale z tym, co mu wcześniej daliśmy),  jest udział w “imprezie sylwestrowej”.

“Małolat” wybiera się na “Sylwestra” – pozwolić czy zabronić?
czytaj dalej

Jak pozbyć się smartfona na czas posiłku. Raz na zawsze.

Obserwuję bardzo częsty obrazek.

Grupa znajomych albo partnerów biznesowych albo para albo rodzina  – zasiada do stołu (na przykład) w restauracji, po czym każdy dorosły wyciąga swojego smartfona, przelatuje go wzrokiem, wielokrotnie przesuwając palcem po ekranie.

Albo robi to zaraz po przestudiowaniu menu.

Albo tuż po zamówieniu.

Ot tak sobie, kilka sekund, a czemu by nie?

A w czasie jedzenia smartfon leży sobie spokojnie obok talerza, w zasięgu wzroku.

I kusi, kusi, kusi, by między jednym kęsem a drugim podświetlić sobie ekranik i sprawdzić czy aby na pewno nic się nie zmieniło między jednym gryzem a drugim.

Albo między zupą i drugim daniem.

Niestety.

To częste 

Jak pozbyć się smartfona na czas posiłku. Raz na zawsze.
czytaj dalej