Klub odkrywców Niedźwiedź polarny – recenzja.

Klub odkrywców – Niedźwiedź Polarny.

Myślę, że każdy wielbiciel zimy, przyrody oraz niezwykłych przygód nie może przejść obojętnie obok tego tytułu.

Jednakże w książce tej znajdziemy o wiele więcej. Jest to bowiem powieść o odkrywaniu samego siebie, swoich korzeni i swojego przeznaczenia.

Klub odkrywców Niedźwiedź polarny – recenzja.
czytaj dalej

Charlie i fabryka czekolady i inne historie – recenzja.

Książka “Charlie i Fabryka Czekolady” kojarzy mi się z lekturą szkolną, a jeśli coś jest “lekturą szkolną” to wiadomo, że musi być nudne 😉

Ale  “Charlie i Fabryka Czekolady” wcale nie jest nudna. To dynamiczna, wesoła i ciepła opowieść, o czym można przekonać się zagłębiając w lekturze.

Zapraszam na kilka słów o książkach Roalda Dahla:

Charlie i fabryka czekolady i inne historie – recenzja.
czytaj dalej

Koszmarny Karolek – nie taki koszmarny – recenzja.

Kto zna Karolka ręka do góry?

Czyż nie jest on zabawny i uroczy? Czyż nie wymyśla co chwilę coraz to nowych psot i z miną niewiniątka udaje, że to nie on? Czyż nie protestuje, jak większość dzieci, kiedy musi zjeść szpinak albo położyć się spać?

No, ale jego rodzice wciąż mówili do niego “Karolku, nie bądź koszmarny”, a tym samym popełniali błąd wychowawczy, których zresztą na sumieniu mieli znacznie więcej 😉

 

Koszmarny Karolek – nie taki koszmarny – recenzja.
czytaj dalej

To moja bajka – recenzja.

Jednym z przyjemniejszych momentów dnia jest czas, kiedy dziecko gotowe do spania słucha czytanej przez nas książki. Słuchana opowieść rozbudza wyobraźnie, przenosi malucha w inne miejsce, pozwala utożsamić się z wybranym przez siebie bohaterem i przeżyć jego przygody.

Kilka lat temu, kiedy czytałam mojemu średniemu synkowi książki na dobranoc, wpadłam na pomysł, aby zmienić imiona bohaterów opowieści na jego imię. Był więc Pawełek zamiast Tomka w “Opowiadaniach dla przedszkolaka” albo Pawełek zamiast Igora w Tajnych Agentach. Powiem Wam szczerze, że mój synek nie zdawał sobie sprawy, że zmieniłam te imiona i odkrył to kilka lat później, dopiero wówczas, gdy, te same książki czytałam jego młodszemu bratu już z prawdziwymi imionami. Było to dla niego niezwykle zaskakujące.

Wydawnictwo Wilga – znając upodobania dzieci do identyfikowania się z bohaterami książek wydało książeczki, której główny bohater nosi imię naszego dziecka. I tak powstały dwie, cudne książeczki pod wspólnym tytułem “To moja bajka”.

tmb14

To moja bajka – recenzja.
czytaj dalej