Nauka zdalna – trzy największe koszty, jakie ponoszą dzieci i jak można osłabić ich skutki.

Nauka zdalna.

Przez część rodziców oceniana pozytywnie, jako wspaniały sposób na spędzanie czasu z dzieckiem.

Przez innych – myślę, że większości- traktowana, jako powód do frustracji i niepokoju.

  • Głównie przez rodziców, którzy w czasie zdalnych lekcji są w pracy i dopiero po przyjściu do domu – choć sami zmęczeni – mogą dowiedzieć się, co tam było w szkole i pomóc w razie potrzeby. W takiej sytuacji odpada również funkcja opiekuńcza szkoły, dla pracujących rodziców bardzo istotna.
  • A także przez rodziców nastolatków, którzy zdają sobie sprawę z tego, że nauka przez internet nie jest – delikatnie mówiąc – tak efektywna, jak nauka stacjonarna.

I czy tego chcemy, czy nie  mimowolnie  nasze dzieci biorą udział w wielkim, globalnym eksperymencie, który właśnie nazywa się „nauka zdalna”.

Jakie będą jej efekty, jakie skutki – o tym przekonamy się dopiero za kilka lat, jeśli ktoś zechce zbadać i opisać ten eksperyment.

Nauka zdalna – trzy największe koszty, jakie ponoszą dzieci i jak można osłabić ich skutki.
czytaj dalej

Rodzice i dzieci – czyli o tym, kto kogo wspiera.

Kilka dni temu jedna z czytelniczek (komentując wpis o książce o relacjach dla dzieci) zadała takie pytanie:

<<Ciekawi mnie kiedy, i czy w ogóle, środowisko specjalistów od wychowania napisze książkę dla dzieci o tym, jak zrozumieć rodziców i wspierać ich swoją miłością na wspólnej drodze dorastania 🤔>> ?

Sama jestem ciekawa, co znalazłoby się w takiej książce jeśliby powstała.

A tymczasem sama podkusiłam się na pewne rozważania.

W psychologii są pewne prawidłowości.

Rodzice i dzieci – czyli o tym, kto kogo wspiera.
czytaj dalej

Kiedy dopada Cię Reisefieber. Sprawdź, co możesz zrobić, by opanować stres przed podróżą.

Uczucie to znane jest każdej mamie.

“Biegam od jednego pomieszczenia do drugiego. W głowie gonitwa myśli. Czy wszystko spakowane?  Czy wzięłam odpowiednią ilość ubrań? Czy na każdą pogodę? A może przyda się jeszcze to? Czy tego nie jest za dużo? Może jeszcze coś przepakuję? Dlaczego bawią się akurat tym, co chcą zabrać ze sobą? Co jeszcze? Trzeba ogarnąć dom. Włączyć zmywarkę. Uprzątnąć przestrzeń główną (nie ma przecież nic gorszego, niż powrót do domu, w którym jest bajzel i nie ma gdzie położyć walizek). Co zabrać do jedzenia? Jakie zabawki, książeczki na podróż? Gdzie znów położyłam voucher z rezerwacją? Jestem jeszcze w domu, wciąż niegotowa ale w głowie chaotycznie przewijam już mapę i całą podróż skupiając się na tym, by dotrzeć jak najszybciej do celu…”

To znane uczucie nazywane jest “Reisefieber”.

Kiedy dopada Cię Reisefieber. Sprawdź, co możesz zrobić, by opanować stres przed podróżą.
czytaj dalej

Popraw sobie humor – 15 inspiracji nie tylko na Dzień Mamy

Czy masz czasem wszystkiego dość?

Czy ogrom obowiązków (wciąż tych samych) sprawia, że masz ochotę prysnąć?

Czy zdarza Ci się być tak zmęczoną, że nie jesteś w stanie wykrzesać z siebie odrobiny uśmiechu i entuzjazmu?

Czy bywają chwile, że wszystko Cię wkurza a muchy w nosie są jakby większe, głośniejsze i bardziej denerwujące?

Specjalnie dla Ciebie przygotowałam listę szybkich sposobów na poprawę humoru.

Gwarantuję, że działają 🙂  Ich skuteczność jest potwierdzona naukowo. Każdy z nich sprawia przyjemność a tym samym pobudza naszą głowę do produkcji endorfin a także oksytocyny, dopaminy i serotoniny. Jeśli wypróbujesz choć jeden, poczujesz, jak zalewa Cię strumień uszczęśliwiających hormonów 🙂

No to zaczynamy:

Popraw sobie humor – 15 inspiracji nie tylko na Dzień Mamy
czytaj dalej

Emocje. Niby nic a jednak….- recenzja.

Autorzy książek o wychowaniu, rozumieniu czy wspieraniu dzieci w rozwoju koncentrują się przede wszystkim na treściach kierowanych do rodziców.

W książkach Cathreine Dolto znajdziemy coś innego – są one bezpośrednio kierowane do dzieci. Pomagają im lepiej rozumieć siebie, swoje emocje i zachowania a tym samym lepiej radzić sobie z wyzwaniami, jakie stawia przed nimi świat.

Jedną z takich książek jest książka pt. – “Emocje. Niby nic, a jednak…”

Emocje. Niby nic a jednak….- recenzja.
czytaj dalej

15 minut nie wystarczy, chyba, że…..

Jesteśmy świadomymi rodzicami. Wciąż szukamy sposobów na to, by je “dobrze wychowywać”, czyli nauczyć je potrzebnych w życiu umiejętności,  Szukamy też sposobów, by je zadowolić, by było szczęśliwe. Jednocześnie też nie chcemy w tym “zatracić siebie” czyli pozostać sobą, realizować się, rozwijać, robić to, co chcemy, lubimy i nie rezygnować….

Szukamy sposobów i znajdujemy. Metoda, która pozwoli zaspokoić potrzebę uszczęśliwienia dziecka, spędzić z nim pełnowartościowy czas i odhaczyć sobie “czas z dzieckiem” na swojej dziennej check-liście zadań do wykonania.

Metoda ta to wprowadzenie w rytm dnia tak zwanego “czasu specjalnego dla dziecka”, który polega na tym, że oddajemy się naszemu dziecku w pełni, bez telefonu, telewizora, książki, pulsującego planu dnia w głowie czy listy zakupów. Innymi słowy planujemy, że spędzimy z nim od 10 do 20  minut na nieskrępowanej zabawie wymyślonej przez nie i dla niego. Z pełną uwagą i zaangażowaniem skupionym tylko na nim. Specjaliści uważają, że te 10-20 minut w zupełności wystarczy a nawet zdziała cuda.

Próbowaliście (może) tej metody i okazała się……

15 minut nie wystarczy, chyba, że…..
czytaj dalej

7 praktycznych wskazówek, jak nie zwariować podczas kwarantanny.

Przyszło nam się zmierzyć z trudnym wyzwaniem, jakim jest ogłoszenie stanu epidemii (na świecie pandemii). Wymaga to od nas postępowania zgodnie z zaleceniami, które mają na celu ograniczenie rozprzestrzeniania się nowego koronawirusa, który powoduje chorobę o nazwie Covid-19. Naszym zadaniem jest pozostanie w izolacji i wychodzenie z domu tylko w niezbędnej sytuacji, takiej, jak praca, zakupy albo spacer z psem. 

Żyjemy więc teraz nie tylko w lęku o to, by nie “złapać wirusa”, nie rozchorować się i nie trafić na oddział zakaźny, ale też zamknięci w domu, niemalże 24 godziny na dobę, z najbliższymi, których – choć kochamy nad życie – możemy mieć przecież czasem po prostu dość. Czujemy również lęk o nich a nasze emocje to przeplatanka wdzięczności za to, że jesteśmy razem zdrowi  i jednoczesnej złości (spowodowanej rutyną i zmęczeniem), wyrażanej myślami “co znowu chcą?”

Co robić, by przymusowa izolacja nie wpłynęła na pogorszenie naszych wzajemnych relacji oraz nie osłabiła naszego zdrowia psychicznego? 

Co robić, by “nie zwariować”?

7 praktycznych wskazówek, jak nie zwariować podczas kwarantanny.
czytaj dalej

Jak rozmawiać z dziećmi o powodach kwarantanny.

Znaleźliśmy się niespodziewanie w nowej dla nas sytuacji. Nagle zostaliśmy objęci kwarantanną (na razie zdecydowana większość z nas dobrowolną) a naszym zadaniem jest ograniczyć ilość wyjść z domu i spotykanych codziennie ludzi.

Zostały pozamykane żłobki, przedszkola i szkoły, wiele sklepów, imprez i innych miejsc, gdzie zwykle gromadzi się tłum ludzi. Wiele osób podjęło prace zdalnie.

My – dorośli wiemy dlaczego tak jest. Dobrowolna kwarantanna i ograniczenie kontaktu z ludźmi ma zapobiec rozprzestrzenianiu się koronawirusa, który rozprzestrzenia się w bardzo szybko, zagrażając życiu i zdrowiu wielu ludzi.

Trudniej jest to wytłumaczyć dzieciom. A one również przeżywają tę sytuację i zastanawiają się dlaczego nie mogą wychodzić z domu. Zastanawiają się, dlaczego nie mogą bawią się z ulubioną koleżanką, z którą przecież bawili się codziennie i dlaczego zapowiadana od dawna wizyta ulubionego kuzyna się nie odbędzie.

Dziecko chce wiedzieć. A jeśli nie wie, szuka samo odpowiedzi albo zaczyna wyobrażać sobie różne rzeczy. Dzieci słyszą. Słyszą rozmowy między dorosłymi albo reportera, którego pełen emocji głos płynie z telewizora. Niektóre dzieci mogą się bać, na przykład o swoją babcię. Niektóre mogą bawić się w zwalczanie wirusów. Niezależnie od tego, w jakim są wieku i jak przeżywają tę trudną dla wszystkich sytuację trzeba z nimi rozmawiać i opowiedzieć im na wszystkie pytania, wyjaśnić wątpliwości.

Jak to robić?

Jak rozmawiać z dziećmi o powodach kwarantanny.
czytaj dalej

Pieniądze i cała reszta – recenzja.

Każdy z nas wie, że ważna jest edukacja finansowa.

Często jednak nie wiemy, jak do tematu podejść.

Czego konkretnie powinniśmy uczyć dzieci, w jaki sposób i kiedy zacząć.

Dzięki książce “Pieniądze i cała reszta”, wydawnictwa Znak Emotikon możemy się tego dowiedzieć i wypracować własny, najlepszy dla nas sposób.

Co znajdziemy w książce:

Pieniądze i cała reszta – recenzja.
czytaj dalej