Czy pamiętacie zrobioną przeze mnie specjalną skrzynkę z napisem – ODŁÓŻ SMARTFONA NA CZAS POSIŁKU?

Jej głównym zadaniem było pozbycie się smartfona  na czas posiłku raz a dobrze bez konieczności odwoływania się do kar, nagród, proszenia czy  przypominania zasad. Innymi słowy działa samą sobą, obrazowo. Jej obecność w okolicach stołu była impulsem do odłożenia smarftona na czas posiłku a czasem utorowała drogę do automatycznego odkładania, nawet jak jej nie było w pobliżu.

Skrzynka swoją rolę spełnia znakomicie do dziś (mam nadzieję, że u Was również), a ja się cieszę, że ją zrobiłam i w porę zapobiegłam niekontrolowanemu i kuszącemu używaniu smartfona przez moje starsze dzieci (nastolatki), bowiem młodsze nie mają swojego telefonu.  Cieszę się też, że mamy zasadę nie używania smarftona w innych sferach życia. A po przeczytaniu książki WYLOGUJ SWÓJ MÓZG moje przekonanie o tym, że zrobiłam słusznie znalazło swoje dodatkowe potwierdzenie.

A dlaczego?

Ponieważ z tej książki dowiedziałam się jak bardzo użytkowanie smarftona (oraz innych ekranów) wpływa na funkcjonowanie naszego mózgu, jakie mogą być konsekwencje używania smartfona w niekontrolowany sposób oraz  dlaczego jest on dla nas tak kuszący.

Otóż za cały proces, który sprawia, że tak uwielbiamy smartfony odpowiedzialna jest dopamina – jeden z neuroprzekaźników, który wydziela się do organizmu, kiedy otrzymamy to, czego pragniemy. Powoduje ona nasze zadowolenie, pozwala utrzymać dobre samopoczucie albo stan zakochania. Używając smarftona często dostajemy zastrzyki dopaminy  – czasem wystarczy lajk albo serduszko pod postem. Czasem też coś innego, coś nowego, coś, co się tak szybko zmienia na ekranie smartfona powodując tym samym ciągły dopływ nowości, pobudzenie i zaspokajanie ciekawości. Bardzo łatwo jest nam, a szczególnie naszym dzieciom, wpaść w ten wir skrolowania i stałego dopływu dopaminy. Jest to przecież takie przyjemne, choć kiedy uświadamiamy sobie, że oto minęły dwie godziny spędzone na “niczym” przyjemność pryska jak bańka mydlana. Ale spokojnie, pojawia się znowu. Wszak dopamina musi znaleźć ujście.

To tylko fragment zamieszania, jakie czyni używanie smartfona w naszym życiu. Jego konsekwencje mogą być o wiele bardziej znaczące.

Jednym z wątków książki, jaki zaciekawił mnie w szczególny sposób był ten, w którym autor porównywał pojawienie się smatrfona do pojawienia się muzyki hardrockowej i filmów video ( a jeszcze wcześniej radia czy szybkich pociągów).  Wówczas rodzice byli tak samo zaniepokojeni tym, jak ich dzieci szaleją na punkcie filmów i głośnej muzyki, zupełnie, jak współczesne dzieciaki na punkcie smartfona. Ówczesnych rodziców również ogarniały wątpliwości a także niepokój, czy ich dziecko – rozkoszując się tą nowością – idzie w dobrym kierunku. Jak wiemy – ani filmy wideo, ani muzyka hardrockowa nie poczyniły większego spustoszenia w głowach młodzieży. Ale czy aby na pewno smarfton, który jest  w wyjątkowy sposób uzależniający będzie miał takie same – niewielkie konsekwencje dla zdrowia psychicznego przyszłych pokoleń? Na to pytanie wciąż nie ma odpowiedzi, choć badania sugerują, że raczej nie.

W książce “Wyloguj swój mózg” znajdziemy również wiele cennych informacji na temat tego, dlaczego tak istotne jest, by dzieci i nastolatki (dorośli oczywiście również) miały ograniczony dostęp do tego typu urządzeń. Oczywiste jest to, że dzieci się rozwijają. Aby ich rozwój przebiegał harmonijnie potrzebują stymulacji wszystkich układów, w tym układu ruchu. Naszym  – rodziców zadaniem jest zadbać, by nasze dzieci spędzały czas aktywnie, różnorodnie, na zabawach  ruchowych na powietrzu czy też bawiąc się w domu, zabawkami, grając w gry, spędzając czas z kolegami, czytając książki albo rozwijając swoje własne pasje i talenty. A tym samym to my odpowiadamy za to, ile czasu nasze dziecko spędza przed ekranem i sprawienie, by tego ekranowego czasu było jak najmniej.

Z nastolatkami sprawa wygląda nieco trudniej. Nasz wpływ na nich jest już zdecydowanie mniejszy – do głosu dochodzą rówieśnicy czy też inne autorytety. Trudniej jest odciągnąć nastolatka od smartfona, który jest taki kuszący. Który daje natychmiastowy dopływ dopaminy. A bardzo istotne jest to, by smartfon nie zawładnął życiem naszego nastolatka. By znajdował on/ona radość, poczucie przynależności i akceptacji  również w i innych formach aktywności i działania, nie tylko przez wyświetlające się lajki czy serduszka. Ta książka pokazuje, jak bardzo istotne jest to, by o to zadbać. By pokazać dorastającemu dziecku różnicę między światem realnym i wirtualnym ze wskazaniem na ten pierwszy.

Z książki WYLOGUJ SWÓJ MÓZG dowiemy się również:

  • Dlaczego ewolucyjnie nie jesteśmy przygotowani na tak wielki rozwój technologii jaki mamy obecnie i jakie mogą być tego konsekwencje.
  • Jaki jest wpływ ekranu na  funkcjonowanie organizmu sen, zdrowie psychiczne oraz  podatność na lęki, depresję i stres.
  • Czy powinniśmy obawiać się smarftona, czy też jest to tylko kolejny punkt na drodze technologicznej ewolucji?
  • Jak korzystać z urządzeń oraz mediów społecznościowych, by były naszym sprzymierzeńcem i pomagały doskonalić siebie a nie powodowały kompleksy i chęć uzyskania płytkiej akceptacji w postaci lajków czy serduszek.
  • Jak chronić nasze dzieci przed nadmiernym działaniem ekranów i dlaczego należy to robić.
  • Czym jest ‘cyfrowa zazdrość’.

Gorąco Was zachęcam do sięgnięcia po tę bardzo wartościową książkę. Naprawdę wyjaśnia wiele spraw i wątków związanych z korzystaniem z ekranów. Pomaga podejść do korzystania z dobrodziejstw technologii w sposób bardziej świadomy.

Autorem książki – “Wyloguj swój mózg” jest Anders Hansen – szwedzki psychiatra oraz autor książek i publikacji. Jest cenionym autorytetem w dziedzinie medycyny, który w przystępny sposób przekazuje informacje na temat neurobiologii oraz budowy mózgu i wpływu nowoczesnej technologii na nasze zdrowie psychiczne.

“Wyloguj swój mózg. Jak zadbać o swój mózg w dobie nowoczesnych technologii” – Anders Hansen,

Tłumaczenie – Emilia Fabisiak,

Wydawnictwo – Znak, 2020.

Może zainteresuje Cię również

– JAK POZBYĆ SIĘ SMARTFONA NA CZAS POSIŁKU. RAZ NA ZAWSZE.

-JAK POMÓC DZIECKU UWOLNIĆ SIĘ OD SMARTFONA.

Zapraszam też na mój  Facebook, gdzie bywa wesoło, inspirująco oraz refleksyjnie oraz  Instagram, gdzie bywa całkiem ładnie 🙂

6 wątków z “Wyloguj swój mózg – recenzja.

  1. Nie znałam tej książki, po przeczytaniu Twojego wpisu, własnie zamawiam 🙂 Z tym odkładaniem telefonu do pudełka podczas posiłków, świetna sprawa! Dziękuję za inspiracje i pozdrawiam

  2. Mam tę książkę i przyznam, ze nie miałam za wiele czasu żeby do niej siąść. Teraz wiem, ze muszę nadrobić zaległości.

  3. Posiadam te pozycję książkową. Zupełnie inne spojrzenie na technologię i jej użytkowanie. Technologia jest dla ludzi, ale należy z niej korzystać rozważnie, bo łatwo wpaść w uzależnienie, szczególnie jeśli korzystają z niej dzieci i młodzież.

  4. Ostatnio rozmawiałam z koleżanką jak bardzo różniło się dzieciństwo nasze a naszych dzieci, teraz jest ogromna presja ze strony rówieśników by mieć telefon. I moje dziecko np nie rozumie czemu go nie ma i nie będzie nosić do szkoly. Wszystko jest dla ludzi ale z rozsądkiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *