To moja bajka – recenzja.

Jednym z przyjemniejszych momentów dnia jest czas, kiedy dziecko gotowe do spania słucha czytanej przez nas książki. Słuchana opowieść rozbudza wyobraźnie, przenosi malucha w inne miejsce, pozwala utożsamić się z wybranym przez siebie bohaterem i przeżyć jego przygody.

Kilka lat temu, kiedy czytałam mojemu średniemu synkowi książki na dobranoc, wpadłam na pomysł, aby zmienić imiona bohaterów opowieści na jego imię. Był więc Pawełek zamiast Tomka w “Opowiadaniach dla przedszkolaka” albo Pawełek zamiast Igora w Tajnych Agentach. Powiem Wam szczerze, że mój synek nie zdawał sobie sprawy, że zmieniłam te imiona i odkrył to kilka lat później, dopiero wówczas, gdy, te same książki czytałam jego młodszemu bratu już z prawdziwymi imionami. Było to dla niego niezwykle zaskakujące.

Wydawnictwo Wilga – znając upodobania dzieci do identyfikowania się z bohaterami książek wydało książeczki, której główny bohater nosi imię naszego dziecka. I tak powstały dwie, cudne książeczki pod wspólnym tytułem “To moja bajka”.

tmb14

To moja bajka – recenzja.
czytaj dalej

Jak (nie) motywować dziecka do nauki.

Pewna nauczycielka uczyła dzieci tabliczki mnożenia. Wpadła na pomysł, by podczas lekcji użyć piłki. Zabawa i nauka polegała na tym, że rzucała do dziecka piłkę, mówiąc jednocześnie działanie – np 5×7. Jeśli dziecko odpowiedziało prawidłowo, mówiła “dobrze”. Jeśli nieprawidłowo mówiła “sprawdź”. Tym sposobem dzieci opanowały tabliczkę bardzo szybko. Po pierwsze dlatego, że była to zabawa, aktywne były obie półkule mózgowe, był ruch, akceptowano błąd, który dziecko samo poprawiało.

Ponieważ była zdumiona wynikami, postanowiła “ulepszyć” swoją metodę i za każdą dobrą odpowiedź wpisywała punkt.

Jej zdziwienie było ogromne, kiedy okazało się, że dzieci, które odpowiadały prawidłowo w prawie każdym przypadku, nagle zaczęły się mylić.

Co się takiego wydarzyło?

Jaka była przyczyna tego, że dzieci nagle zaczęły się mylić?

Myślę, że odpowiedź na to pytanie tkwi w sekrecie motywacji.

Jak (nie) motywować dziecka do nauki.
czytaj dalej

Boski Raj – moje miejsce na coroczne wakacje.

Pewnie każdy z nas ma takie miejsce, do którego lubi wracać.

A to z uwagi na piękną okolicę, cudowne powietrze, zawsze dobrą pogodę, wspaniałych ludzi, wygodę, ogromną ilość atrakcji, sentyment, z przyzwyczajenia.

Lub to prostu – bo jest tam fajnie 🙂

Dla mnie takim miejscem – miejscem, w którym co roku spędzam tydzień wakacji jest Ośrodek Wczasowy BOSKI RAJ [KLIK] w Sianożętach nad Bałtykiem.

Boski Raj – moje miejsce na coroczne wakacje.
czytaj dalej

Królowa Saby – recenzja.

“KRÓLOWA SABY”,

To jedna z tych książek, którą chcemy przeczytać, jak najszybciej, ale też jednocześnie nie chcemy, żeby się skończyła.

To niezwykła książka, która przenosi nas w świat dawnych lat. Jest jak baśń, w której wraz z bohaterami możemy poczuć przepych, bogactwo, istotę tamtych czasów i miejsc. Autorka  w rewelacyjnych stylu oddała przestrzeń minionej epoki. Odkryła przed nami zasłonę czasu, pokazała nam przeszłość. Jest to baśń, choć jestem przekonana, że prawdziwa,  baśń pełna dobroci i nawet brutalność pokazana jest w pięknym stylu.

Chcę Wam opowiedzieć o trzech wątkach zawartych w książce.  Nieprzypadkowo zaczynają się od litery M – M, jak Makeda, tytułowa bohaterka, Królowa Saby.

Królowa Saby – recenzja.
czytaj dalej

Jak rozmawiać z nastolatkiem.

Jakiś czas temu, udzielając wywiadu pewnej znanej blogującej mamie usłyszałam właśnie takie pytanie.

Odpowiem krótko. Przede wszystkim w ogóle. A także – jak z człowiekiem.

Dlaczego właśnie tak odpowiadam?

Otóż – zauważyłam, że dorośli ludzie, rodzice lub nauczyciele, którzy mają na co dzień styczność z nastolatkami boją się z nimi rozmawiać, boją się tego, że jeśli nie będą wydawać rozkazów, nakazów, szlabanów, zasad – młody człowiek “wejdzie im na głowę i już sobie z tym nie poradzą”. Ich relacje przypominają klasyczną walkę o władzę, w której żadna ze stron nie chce ustąpić. Rodzic (nauczyciel) chce “wyjść z twarzą” mieć poczucie mocnych kompetencji rodzicielskich (pedagogicznych) a nastolatek pragnie bronić własnych granic, budzącej się niezależności i samodzielności.

A tymczasem z dorastającym młodym chłopakiem lub dziewczyną trzeba rozmawiać, jak z każdym, innym człowiekiem, zachowując te same zasady interpersonalne, jak w przypadku rozmowy z  bratem, kolegą z pracy, matką koleżanki z klasy, własnym rodzicem, panią na poczcie. Uprzejmość i szacunek będą tu jak najbardziej na miejscu.

Nastolatek to skomplikowana osoba. Dopiero co przyszedł przybić pionę z mamą, by już za chwilę wściec się o wyniesioną szklankę z pokoju. Burza hormonów i wahania nastroju to jego codzienność. Dochodzą do tego widoczne zmiany w ciele, przebudowa mózgu. A przede wszystkim rodząca się świadomość, że z dziecka staje się młodym, dorosłym człowiekiem, który chce samodzielnie myśleć, działać, podejmować samodzielne decyzje, wyrażać własne zdanie, popełniać własne błędy.

To naszym – dorosłych zadaniem jest dać mu do tego przestrzeń i możliwości. Tu stawianie zakazów i nakazów nic nie da, choć wydaje się, że inaczej nie można i że będzie to najprostsze rozwiązanie.

Co zatem robić? Jak rozmawiać z nastolatkiem?

Oto kilka moich wskazówek:

Jak rozmawiać z nastolatkiem.
czytaj dalej

Jak wspierać syna w budowaniu jego poczucia wartości.

Czas dojrzewania to dla młodego chłopaka czas wielkich zmian. To nie tylko zmiany w ciele, widoczne gołym okiem, ale to również zmiany wewnętrzne, takie, jak przebudowa mózgu, burza hormonów, wahania nastroju. Wiele chłopców nie potrafi zrozumieć tego, co dzieje się w ich organizmie i psychice, często stają się bardzo wrażliwi na swoim punkcie. Mały uroczy chłopczyk zamienia się w osobę o nieproporcjonalnej budowie ciała i głosie,  którego nie jest w stanie kontrolować. Często nie jest w stanie również zrozumieć siebie, swoich emocji i przewidzieć własnego zachowania. Sam nie wie, czemu czasem coś go zdenerwuje a następnego dnia potrafi śmiać się z tej samej sytuacji.

Młody chłopak (podobnie, jak dziewczynka) z uwagi na te nagłe zmiany, często w wieku dojrzewania traci pewność siebie. Może to wyrażać w różny sposób. Jego zachowanie może być  buntownicze, agresywne a brak pewności siebie manifestuje przez naśladowanie osób o “złej reputacji”, szukając ich towarzystwa a także wśród nich autorytetu. Czasem może być wręcz odwrotnie. Chłopak zamknie się w sobie, będzie stronił od towarzystwa a czas lubił spędzać sam ze sobą. Inną charakterystyczną cechą braku pewności siebie jest lęk przed porażką a tym samym rezygnowanie z jakichkolwiek aktywności, na przykład sportu a także świadome obniżanie swojej wartości i zafałszowanie obrazu siebie.

Warto więc towarzyszyć synowi w tej trudnej drodze dojrzewania w taki sposób, aby wspierać go w budowaniu jego poczucia wartości.

Jak to robić?

Jak wspierać syna w budowaniu jego poczucia wartości.
czytaj dalej