Jak skutecznie zniechęcić małe dziecko do jedzenia.

Podobno dzieci dzielą się na takie, które jedzą wszystko o każdej porze oraz takie, które nie jedzą nic.

Ja tam w to nie wierzę. Choć wśród małych dzieci można znaleźć prawdziwe łakomczuszki, które mają olbrzymi apetyt oraz prawdziwych niejadków, to jednak dzielenie ich na dwie grupy jest zbytnim uproszczeniem. Bowiem małe dziecko a mówimy o dziecku, które ukończyło pierwszy rok życia, ale nie obchodziło jeszcze swoich trzecich urodzin, potrafi zjeść cały posiłek, w odpowiednich warunkach, jak również nie zjeść nic, kiedy nie ma ochoty na jedzenie.

Karmienie dziecka oraz nauka samodzielnego jedzenia to jedno z wyzwań, przed którymi stoją rodzice. Ważne jest przecież, aby dziecko dostało odpowiednią porcję białka, warzyw, owoców, zbóż, wody i tak dalej…. Ale  ja nie o tym.

Ja chcę Wam przedstawić kilka sposobów na to, jak skutecznie można ZNIECHĘCIĆ małe dziecko do jedzenia, z punktu widzenia małego bohatera.

🙂

Kochana Mamo,  jeśli chcesz, żebym grymasił i marudził przy jedzeniu a przy tym nic a nie nie zjadł to koniecznie:

 

Jak skutecznie zniechęcić małe dziecko do jedzenia.
czytaj dalej

Czym się kierować przy wyborze szkoły średniej.

Czas szkoły średniej to czas pełen aktywności, obfitujący w wiele wydarzeń, które mogą zadecydować o naszym dalszym życiu. To bowiem w szkole średniej młodzież dokonuje wyboru zawodu (przynajmniej teoretycznie i pierwszego). W szkole uczniowie zdobywają prawo jazdy, co wiele osób utożsamia ze zdobyciem pierwszego zawodu.  Rodząca się dorosłość, samodzielność i odpowiedzialność za swoje decyzje, pierwsze zarobione samodzielnie pieniądze, pierwsze miłości, pierwsze poważniejsze sukcesy i porażki, pierwsze nocne imprezy (najczęściej osiemnastki) sprawiają, że młody człowiek stawia swoje pierwsze poważne kroki w drodze ku dorosłości. Jest to też czas, kiedy można ostatnie lata poszaleć sobie do woli i robić to pod ochronnym parasolem  rodziców 🙂

Tak było za moich czasów i myślę, że od tamtych lat, które przecież nie były wcale tak dawno temu niewiele się zmieniło.

Chociaż szkoła średnia nie przesądza o zawodowej karierze to jednak jest jednym z istotnych punktów między dzieciństwem a dorosłością. Dlatego też warto by jej  wybór był dobrze przemyślany i otworzył furtkę do podejmowania przyszłych aktywności.

Co warto brać pod uwagę podejmując tę decyzję?

Przede wszystkim zostawić ją dziecku.

Czym się kierować przy wyborze szkoły średniej.
czytaj dalej

Pierwsze dni w przedszkolu. Jak ułatwić przetrwanie dziecku i sobie.

Nadchodzi ten dzień. Nasz maluszek, który wcale już nie jest takim maluszkiem, ale na tyle dużym dzieckiem, iż uznajemy, że da radę przetrwać bez nas kilka ładnych godzin udaje się po raz pierwszy do przedszkola. A zanim maszyna przedszkolna ruszy na dobre początki bywają trudne. Bywają trudne dla rodzica i dla dziecka. Bo oto my-rodzice oddajemy naszą pociechę pod opiekę obcych osób. Z duszą na ramieniu i uśmiechem na ustach odprowadzamy, tudzież odwozimy je do przedszkola w kłębiącymi się myślami: czy sobie poradzi, czy będzie mu tam dobrze? Ale dla dziecka jest to trudniejsze. Bowiem to ono zostaje samo, bez rodziców w nowym, nieznanym miejscu, z nieznanymi osobami i jakimiś dziwnymi zasadami, którym musi sprostać. Ma też ambiwalentne uczucia wobec przedszkola. Z jednej strony kieruje nim zapał i naturalna, dziecięca ciekawość, z drugiej pełne jest obaw i lęków.  Czasami bywa tak, że pierwsze dni przechodzą nadspodziewanie dobrze, a kryzys pojawia się po pewnym czasie, kiedy maluszek orientuje się, że to będzie już tak co dzień. Czasami jednak jest tak, że dziecko od samego początku, już pierwszego dnia czepia się maminej nogi, niczym ostatniej deski ratunku i nie chce puścić.  W takiej sytuacji wyjaśnienia typu “zobaczysz, będzie fajnie” albo “poznasz nowych kolegów” wcale nie są skuteczne. Z czasem dziecko wyrabia sobie własny pogląd na przedszkole, przyzwyczaja się do niego, może nawet je polubić.

Chociaż nie ma reguły na to, jak będzie przebiegał początek tej przedszkolnej przygody naszej pociechy pewne jest to, że będzie to dla niej jedno z trudniejszych dotychczasowych doświadczeń. Jak mu pomóc się z tym zmierzyć? Jak pomóc sobie przetrwać te pierwsze dni? Jest kilka sposobów.

Pierwsze dni w przedszkolu. Jak ułatwić przetrwanie dziecku i sobie.
czytaj dalej

Mamo, tato, wyjeżdżam! Czyli o tym, jak rozmawiać z nastolatkiem, który planuje samodzielny wyjazd na wakacje.

Przychodzi taki dzień, kiedy nasze – prawie dorosłe już dziecko informuje nas, że planuje samodzielny wyjazd na wakacje. Samodzielny, czyli bez opieki dorosłego. Może to nastąpić  dość wcześnie, czyli na przykład, kiedy ma 16-17 lat lub nieco później, po przekroczeniu magicznej liczby 18 lat. Ale niechybnie nastąpi. Wszak każdy młody człowiek pragnie przeżyć taką przygodę, pozwiedzać ciekawe miejsca i zażyć beztroskiej wolności bez czujnego oka rodziców.

 

Ale spokojnie….

To nie nastąpi nagle, lecz zupełnie stopniowo.

Mamo, tato, wyjeżdżam! Czyli o tym, jak rozmawiać z nastolatkiem, który planuje samodzielny wyjazd na wakacje.
czytaj dalej

Ameryka od kuchni czyli Odyseja Umysłu Okiem Mamy – part II

Zastanawiam się dlaczego ta cała Ameryka wzbudza takie duże emocje. Dlaczego jest taka pożądana. Jednoczenie uwielbiana i nielubiana. Z jednej strony znamy słynny tekst Cezarego Pazury z filmu „Chłopaki nie płaczą” , który z dumą pyta i oznajmia: Byłeś w Stanach?…….no właśnie, a ja…….znam kogoś, kto był…” i z drugiej nucimy pod nosem piosenkę Seweryna Krajewskiego i jej wpadający w ucho refren: „Taka Ameryka, plastikowa kicha, zaszkodzić nam może, chroń nas dobry Boże”.

Może to dlatego, że coś co jest trudno dostępne a dla nas niezmiernie, chociażby przez przejście długiego, żmudnego i drogiego procesu otrzymania wizy jest takie atrakcyjne?

Zorganizowanie wyjazdu do USA dla 10 – cio osobowej grupy w szybkim terminie, jakim był miesiąc, nie było wcale łatwe. Zdobycie wiz, biletów na samoloty, zorganizowanie pobytu na miejscu w dniach poza konkursem  wymuszało na nas podejmowanie szybkich decyzji.   Dużą pomocą było tu skorzystanie z usług biura podróży, które zajmuje się takimi wyjazdami. Dzięki temu zdobyliśmy bilety samolotowe, których cena nie puściła nas z torbami i miejsca noclegowe poza Kampusem . Biuro wynajęło również samochód, którym grupa poruszała się po Stanach oraz zaplanowało miejsce do zwiedzania. Zdobycie wiz dla każdego uczestnika nie było dużym problemem. Otrzymali ją w trybie przyspieszonym, związanym z bliskim terminem konkursu, czyli konkretnym, wiadomym celem.

Koniec końców pojechali, wystąpili, zdobywając 10 miejsce w swojej kategorii , wrócili zadowoleni i – jak przepuszczam – uznali swój wyjazd za największą – dotychczasową ma się rozumieć – przygodę swojego życia.

Ameryka od kuchni czyli Odyseja Umysłu Okiem Mamy – part II
czytaj dalej

Jak przygotować dziecko do szkoły.

Rozpoczęcie nauki w szkole to ważny dla dziecka moment, wzbudzający niezwykłe emocje, wiążący się z dużą zmianą dotychczasowego trybu życia. Szkoła, jaką znamy – piszę tu o zwykłej, tak zwanej szkole państwowej – stawia przed swoimi uczniami szereg różnych wymagań i obowiązków, a mały, ciekawy świata odkrywca, nie zawsze jest gotowy na to, by im sprostać.

Dlatego też proponuję, by przygotowywać dziecko na ten ważny moment odpowiednio wcześnie, kiedy trwają wakacje. Przygotowywać je w naturalny sposób, korzystając z tego, co robimy na co dzień. Uwzględniając indywidualizm naszego dziecka, wspierając to, co już osiągnął i wprowadzając nowe umiejętności potrzebne w szkole.

 

Według mnie warto:

Jak przygotować dziecko do szkoły.
czytaj dalej

Trzy najważniejsze rzeczy, które powiedziałabym młodej mamie.

Przychodzi ten ważny dzień. Czas oczekiwań wieńczy maleńki cud. Właśnie zostałaś mamą…..trzymasz w ramionach kochane wyczekiwane maleństwo. Malowane przez kilka miesięcy wyobrażenia, plany, pomysły ujrzały światło dzienne i mogę wejść w fazę realizacji……

Jednak w głowie pojawia się pustka….przed Tobą jedna wielka niewiadoma. Jak ją przełamać, w jaki sposób rozgryźć? Chciałabyś ogarnąć en pojemny temat, poznać tajniki macierzyństwa i ujarzmić mglistą przyszłość….?

Zatem trafiłaś na właściwe miejsce, w którym specjalnie dla Ciebie zebrały się trzy zaprawione w boju mamy – Klaudia Wnuk-Adamczyk – Ja Zwykła Matka, Lidka Ogińska z Zacisza Rozmaitości oraz Monika Bosek – Kaczmarzyk – Mama Na Całego w jednym konkretny celu: uchylą rąbka tajemnicy i przedstawią 3 najważniejsze ich zdaniem porady w byciu mamą…..

 

Trzy najważniejsze rzeczy, które powiedziałabym młodej mamie.
czytaj dalej

Jak się dobrze dogadać z babciami i dziadkami.

Babcia i dziadek to wyjątkowe osoby w życiu każdego młodego, czy to małego, czy już trochę większego człowieka. Wiele się mówi o tym, że dziadkowie (babcie i dziadkowie) darzą swoje wnuki ogromną, bezwarunkową miłością, opiekują się nimi z wielką cierpliwością, uwagą i energią, jakiej nie mieli, dla swoich własnych dzieci. Wiele się też mówi o tym, że dziadkowie są od rozpieszczania a rodzice denerwują się „grzeszkami”, jakie popełniają  ich rodzice w stosunku do dzieci.

Szczęście, radość i dobro dziecka to jest to, co leży na sercu zarówno babciom i dziadkom, jak i rodzicom, chociaż ci drudzy znajdują się w nieco mniej komfortowej sytuacji. To na ich barkach spoczywa trud wychowania oraz odpowiedzialność za dziecko. To oni są dla nich bez chwili wytchnienia, bez możliwości „pójścia do swojego domu”, to oni troszczą się, dbają, pomagają a czasami strofują, kiedy trzeba pokazać różnicę między dobrem a złem. Dziadkowie są w tej komfortowej sytuacji, że oni już swoją pracę wykonali. Choć czasem próbują przyjąć rolę rodziców, to jednak ostatecznie zawsze mogą po prostu „wrócić do swojego domu”. A przecież rodzice często i chętnie korzystają z pomocy babć i dziadków. I tak jak lubią kiedy babcie lub dziadkowie są zawsze na telefon, kiedy potrzeba przypilnować pociechy, tak, kiedy seniorzy próbują się wtrącać w wychowanie tychże pociech to już niekoniecznie są tacy chętni i otwarci na współpracę. Co jest naturalne.

Jak to wszystko pogodzić? Jak sprawić, aby relacje między rodzicami i babciami – dziadkami układały się dobrze, a dzieci na tym korzystały a nie traciły?

 

Jak się dobrze dogadać z babciami i dziadkami.
czytaj dalej

Rozmowy o Macierzyństwie.

Dziś Dzień Mamy.

Z tej okazji przygotowałam dla Was coś specjalnego.

Niebagatelny wpis, jakiego świat nie widział, bowiem jest on wspólnym dziełem, moim i Lidki z Zacisza Rozmaitości. Jest owocem naszych wieczorno-nocnych rozmów, podczas których dzieliłyśmy się doświadczeniami radości i trudów codziennego życia, bycia mamą i blogowania.

Lidkę poznałam kilka tygodni temu w blogosferze, kiedy to zachęciła swoich czytelników do odgadnięcia  tematu kolejnego wpisu. Było trudno i nawet podpowiedzi w postaci grafiki nie pomogły mi odgadnąć, że chodzi o Kurę Domową (kura z obrazka według mnie wyglądała jak kogut). Ale i tak wygrałam nagrodę w postaci cudnego Anioła z masy solnej własnoręcznie wykonanego przez autorkę.

Od tamtego czasu regularnie prowadzimy nasze wieczorno-nocne rozmowy. To, co nas przyciąga do siebie to bez wątpienia podobne spojrzenie na świat. Uwielbiam lekkie pióro (to znaczy klawiaturę) Lidki, której teksty są pełne humoru, autentyczności i celnych, dosadnych refleksji, bez owijania w bawełnę.

Jesteście ciekawi, o czym tak dysputujemy po nocach?

A właśnie o tym:

Rozmowy o Macierzyństwie.
czytaj dalej

Jestem SUPERMAMĄ, a jakże!!!

Jestem SUPERMAMĄ, a jakże!

Dowody na to znajduję codziennie  w postaci wyciągniętych rączek i uśmiechu mojej córeczki na mój widok oraz radosnego szczebiotu mojego synka, kiedy odbieram go z przedszkola.

A dlaczego o tym piszę?

Otóż zostałam zaproszona do zabawy polegającej na napisaniu 10 powodów, które świadczą o tym, że jestem Supermamą. Wyzwanie to zostało zainicjowane przez Troskliwą Mamę, której dziękuję za nietuzinkowy pomysł. Mnie osobiście zaprosiły fantastyczne blogerki – Klaudia czyli Ja Zwykła Matkaa, a także Magda, czyli Asertywna Mama, którym bardzo dziękuję za wyróżnienie oraz możliwość zmierzenia z tematem, w którym będę główną bohaterką ?

Jestem Supermamą ponieważ:

Jestem SUPERMAMĄ, a jakże!!!
czytaj dalej