Nowoczesne słowa używane przez młodzież, o których młodsi myślą, że starsi ich nie rozumieją.

Od dawien dawna, jak świat długi i szeroki, aktualna ówcześnie czyli dla danego czasu młodzież tworzyła “nowoczesne” słowa dla własnego użytku i z upodobaniem je używała.

Myśląc, że to nie dla starszych.

Za tak zwanych moich czasów powstało przykładowo słowo “spoko”.

Chcę się teraz podzielić z Wami słowami podsłuchanymi u moich nastolatków, którzy myślą, że nie mam pojęcia, co one oznaczają.

Może dopiszesz coś do tej listy?

Od dawien dawna, jak świat długi i szeroki, aktualna ówcześnie czyli dla danego czasu młodzież tworzyła “nowoczesne” słowa dla własnego użytku i z upodobaniem je używała.

Myśląc, że to nie dla starszych.

Za tak zwanych moich czasów powstało przykładowo słowo “spoko”.

Chcę się teraz podzielić z Wami słowami podsłuchanymi u moich nastolatków, którzy myślą, że nie mam pojęcia, co one oznaczają.

Może dopiszesz coś do tej listy?

Nowoczesne słowa używane przez młodzież, o których młodsi myślą, że starsi ich nie rozumieją.
czytaj dalej

Bezstresowe wychowanie – tak czy nie ?

Pewnego razu, a było to w czasach mojej młodości siedziałam w poczekalni u dentysty. W pewnym momencie wtargnęła tam również pewna rodzinka, mama z dwojgiem dzieci, na oko 6-7 letnie bliźniaki.  Dzieciaki z impetem wpadły do środka i zaczęły „roznosić pomieszczenie”. Zrzuciły swoje kurtki  na najbliższe krzesła i zaczęły zabawę. Wszędzie było ich pełno. To bawiły się w chowanego włażąc pod mały stolik z kredkami, a to za chwilę wskoczyły na parapet, po to, by z niego zeskoczyć. Urządzały sobie biegi z przeszkodami, przy czym żadna z tych przeszkód (inni ludzie) nie była dla nich przeszkodą. Wyrywały innym dzieciom kredki i zabawki, które po chwili i tak lądowały na podłodze.  W dodatku krzyczały przy tym niemiłosiernie, nie tylko jeden do drugiego ale również do wszystkich. Na szczególną uwagę zasługiwała mama owych dzieciaków. Zaraz po wejściu przycupnęła sobie na krzesełku obok krzesła z dziecięcymi kurtkami i kompletnie nie zwracała uwagi na swoje latorośle, zajęta przeglądaniem jakiś pism. Od czasu do czasu podnosiła tylko głowę zza gazety, zerkając mętnym wzrokiem wpatrzonym w dal, po czym wracała do przeglądania obrazków.

Zastanawiałam się wówczas – dlaczego owa mama nie zwróci kompletnie uwagi na swoje dzieci? Dlaczego nic im nie powie? Dlaczego nie „ujarzmi” ich jakoś, czymś nie zajmie? Albo chociaż nie powiesi tych kurtek lub nie powie dzieciakom, żeby to zrobiły, by ktoś mógł sobie usiąść na tym krześle?

Po latach odkryłam.

Ta mama stosowała wychowanie bezstresowe.

Wychowanie bezstresowe czyli jakie?

Bezstresowe wychowanie – tak czy nie ?
czytaj dalej

Granice samodzielności.

Samodzielność.

To bardzo ważna cecha, którą warto obdarować dzieci od samego początku. Dać im szansę na samodzielne zaśnięcie, samodzielne odkrycie rączki czy nóżki oraz tego że niektóre rzeczy są ciepłe a niektóre zimne, jedne słone a inne słodkie.  Dobrze jest też pokazać dziecku, że samodzielnie może się pobawić, samodzielnie może zjeść, samodzielnie się ubrać  i  samo zorientować się, że chce mu się siku. Z czasem zakres samodzielności się zwiększa. Dziecko nie tylko potrafi samo zjeść, ale również przygotować sobie posiłek oraz po nim posprzątać. Nie tylko potrafi samodzielnie się ubrać, ale również samodzielnie wybrać ubranie i nawet je sobie wyprać czy wyprasować.

Tak sobie myślę, że to bardzo, bardzo istotne, żeby uczyć dzieci samodzielności, wspierać je w dążeniu do niej i przede wszystkim pozwolić im na nią a także paradoksalnie towarzyszyć w niej. 

Rozmyślając o tym, doszłam  do wniosku, że jest taki aspekt samodzielności, który jednak czasem warto odpuścić. Innymi słowy odłożyć na moment swoją konsekwencję, nie starać się usamodzielniać dziecka za wszelką ceną a na pierwszy plan wysunąć coś znacznie ważniejszego. Coś co może mieć wpływ na nasze życie. Wzajemną pomoc i troskę.

Granice samodzielności.
czytaj dalej

Budowanie nawyków u dzieci.

Budowanie nawyków u dzieci.

Według słownika nawyk jest to nabyta skłonność do bardziej mechanicznego, machinalnego, automatycznego a także sprawniejszego wykonywania jakiejś czynności (czyli sposobu zachowania, reagowania), nabyta przede wszystkim poprzez jej ciągłe powtarzanie, do opanowania której potrzebne jest osiągnięcie pewnej dojrzałości.

(źródło – Wikipedia, słownik psychologii wyd. Książnicy, słownik PWN)

Dziecko to z kolei młody człowiek, pełen spontaniczności, ciekawości, chęci odkrywania tego, co nowe i nieznane a także osoba – według definicji – która nie osiągnęła jeszcze dojrzałości.

(źródło – moje własne obserwacje i słownik psychologii)

Czy jest możliwe budowanie nawyków u dzieci, skoro na pierwszy rzut oka wydaje się, że jedno z drugim się wzajemnie wyklucza?

Choć wcale nie jest łatwe, wymaga pracy, cierpliwości i czasu, to  możliwe jest.

Budowanie nawyków u dzieci.
czytaj dalej

Jak przygotować dziecko do szkoły.

Rozpoczęcie nauki w szkole to ważny dla dziecka moment, wzbudzający niezwykłe emocje, wiążący się z dużą zmianą dotychczasowego trybu życia. Szkoła, jaką znamy – piszę tu o zwykłej, tak zwanej szkole państwowej – stawia przed swoimi uczniami szereg różnych wymagań i obowiązków, a mały, ciekawy świata odkrywca, nie zawsze jest gotowy na to, by im sprostać.

Dlatego też proponuję, by przygotowywać dziecko na ten ważny moment odpowiednio wcześnie, kiedy trwają wakacje. Przygotowywać je w naturalny sposób, korzystając z tego, co robimy na co dzień. Uwzględniając indywidualizm naszego dziecka, wspierając to, co już osiągnął i wprowadzając nowe umiejętności potrzebne w szkole.

 

Według mnie warto:

Jak przygotować dziecko do szkoły.
czytaj dalej