„KRÓLOWA SABY”,

To jedna z tych książek, którą chcemy przeczytać, jak najszybciej, ale też jednocześnie nie chcemy, żeby się skończyła.

To niezwykła książka, która przenosi nas w świat dawnych lat. Jest jak baśń, w której wraz z bohaterami możemy poczuć przepych, bogactwo, istotę tamtych czasów i miejsc. Autorka  w rewelacyjnych stylu oddała przestrzeń minionej epoki. Odkryła przed nami zasłonę czasu, pokazała nam przeszłość. Jest to baśń, choć jestem przekonana, że prawdziwa,  baśń pełna dobroci i nawet brutalność pokazana jest w pięknym stylu.

Chcę Wam opowiedzieć o trzech wątkach zawartych w książce.  Nieprzypadkowo zaczynają się od litery M – M, jak Makeda, tytułowa bohaterka, Królowa Saby.

Makeda i macierzyństwo.

Nie mogło tu zabraknąć tego wątku, wszak piszę dla mam (rodziców).

Pierwszą matkę, jaką poznajemy w książce to matka króla Salomona – Batszeba, kobieta bez wątpienia wyjątkowa. Musiała taka być, skoro wychowała tak mądrego króla, jakim był Salomon. Była też niezwykle oddana i zachwycona swoim synem. Potrafiła bez skrępowania opowiedzieć mu o początkach miłości swojej i jego ojca, Dawida.  Oboje musieli być bardzo dojrzali, wszak to nie jest łatwe  dla matki rozmawiać o „tych sprawach” z synem, nawet dorosłym.

Królowa Saby, Makeda również została matką. Bardzo mądrą i oddaną. Uwielbiała swojego synka, wychowywała go w sposób, jaki dziś nazwalibyśmy „rodzicielstwem bliskości”,  bowiem zabierała go na różne wyprawy i trzymała w ramionach jeżdżąc na koniu. Jednocześnie też nie ograniczała go i pozwalał mu się swobodnie rozwijać. O swoim synku mówiła tak: „Nie sądziłam, że można kochać kogoś tak mocno […]. Zachwyca mnie dosłownie wszystko, co robi. Uwielbiam go, jak nikogo na świecie. Wywołuje u mnie burzę uczuć, jakiej nigdy nie znałam. Kocham go bezgranicznie. Patrzę, jak się rozwija, jak jest ciekawy świata, jak bardzo chętnie poznaje nowe”. Jestem pewna, że to słowa, które kłębią się w głowie każdej oddanej mamy.

Makeda nie znała swojej mamy i choć nie brakowało jej miłości ojca, bardzo za matką tęskniła. Kiedy miała 5 lat jej towarzyszką i opiekunką (nazywaną hemet) została Seszeb. Seszeb była również niezwykłą, mądrą kobietą.  Oddana swojej małej (a potem dorosłej) podopiecznej bezgranicznie, uczyła ją wszystkiego o świecie, co sama wiedziała. A z chwilą, kiedy Makeda dorosła  pozwoliła dziewczynie na samodzielność. Do końca życia została jej towarzyszką, doradczynią i przyjaciółką.

 

Makeda i miłość.

Życie Makedy zostało „zaprogramowane”. Jako mała dziewczynka miała wizje i wiedziała, że kiedyś wybierze się w daleką podróż, do człowieka, który „jest jej przeznaczony”.

Tak się stało. Makeda udała się do Jerozolimy, gdzie jako królowa miała podpisać umowy z królem Salomonem, znanym ze swej mądrości ale też „rozwiązłości”, miał on bowiem setki żon i nałożnic.

Ale to, co połączyło tych dwojga to była prawdziwa, wielka miłość. Jej owocem był nie tylko syn, ale również znane Pieśni nad Pieśniami. A król Salomon, wielki uwodziciel, któremu trudno było się oprzeć musiał się  naprawdę bardzo natrudzić, by zdobyć tajemniczą, piękną Makedę. Choć  poruszył zmysły młodej, niedoświadczonej dziewczyny, sam jego urok nie wystarczył i potrzebował pewnego sposobu, opisanego w książce 😉

 

Makeda i mądrość.

Makeda pojechała do króla Salomona, nie tylko po to, by podpisać z nim ważne umowy, ale również po to, by czerpać z jego źródła mądrości. W jej kraju – Sabie, krążyło mnóstwo „legend” na  temat Salomona. Miała więc okazję wiele się od niego nauczyć. A Makeda również była bardzo mądra a ponadto również  mężna – a jej męstwo to kobieca siła, odwaga, dzielność – cechy, które są niezależne od płci. Makeda znana jest również ze swych przepowiedni.

Piękne jest to, jak autorka z wielkim wyczuciem pokazuje siłę kobiecości, siłę Kobiet, jaka miała miejsce w Królestwie Saby, co jest nam zupełnie nieznane. Kobieca energia skupiona jest wokół Pani Księżyca. Przyzwyczajeni jesteśmy raczej do męstwa, do dzielnych żołnierzy, mądrych królów, do tego, że królowie mieli „7 dzieci i 3 córki” (w domyśle 7 oznacza synów).  Świat dawnych, starotestamentowych opowieści słynie z patriarchalnych form. A tu mamy do czynienia z KRÓLOWĄ, KAPŁANKAMI, BOGINIAMI. W Królestwie Saby oczywiste jest to, że kobiety są równie wartościowe i  mądre, jak mężczyźni, mają te same prawa, co mężczyźni, a różnice między nimi są szanowane. Oczywiste jak również to, że każda płeć ma inną MISJĘ. Ponadto kobiety w Królestwie Saby nie walczą ze sobą, mają otwarte serca na siebie, współpracują i są dla siebie wzajemnym wsparciem. Warto je naśladować.

 

Zachęcam Was gorąco do poznania Makedy – najmądrzejszej, najpiękniejszej, niezwykle silnej i wrażliwej królowej wśród wszystkich, które żyły w jej czasach i historii tego małego, acz bogatego i silnego Królestwa Saby. Czy wiecie, co dziś leży na jego terytorium?

Autorką Królowej Saby jest równie wyjątkowa kobieta – Ewa Kassala, której trylogia o trzech egipskich faraonkach znana jest na całym świecie. Królowa Saby jest pierwszą książką trylogii o ważnych kobietach biblijnych. Kolejne z nich to opowieści o Marii Magdalenie i Semiramidzie.

Ewa Kassala – „Królowa Saby”.

Wydawnictwo Videograf, rok wydania 2019.

saba-1

 

4 wątków z “Królowa Saby – recenzja.

  1. Lubię książki z takimi historycznymi wątkami. A tutaj cofamy się w czasie sporo 🙂 I to do czasów legend i przeróżnych ciekawych podań. Na pewno kiedyś po nią sięgnę, tylko najpierw muszę swój stosik przeczytać 😉

  2. Okładka książki i Twoja recenzja – zachęca do przeczytania.
    Świetnie przedstawione wątki macierzyństwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *