CZY CZUJESZ SIĘ WYJĄTKOWA?

Czy jesteś przekonana, że to, co znajduje się w kręgu Twoich przeżyć i doświadczeń jest unikatową kompozycją związaną tylko z Tobą?

Czy pielęgnujesz w sobie to przekonanie i pozwalasz światu je zobaczyć?

A może….

Nie chcesz się wyróżniać, bo to przecież…..nie wypada.

 

JEDNAKOWI?

Nie wypada być inną, nie można być wyjątkową, ponieważ wszyscy muszą być tacy sami, równi, jednakowi.

Takie przekonanie zasiewane jest w nas od najmłodszych lat i tylko czeka, aż będzie mogło wykiełkować, by zacząć podcinać nam skrzydła.  Latami byliśmy wychowywani w poczuciu, że lepiej się nie wychylać, siedzieć cicho i robić tak, jak inni, do których bezustannie nas porównywano. Kiedy ktoś okazał się „lepszy” to nie wiadomo było, czy to dobrze, czy źle.  W czasach, kiedy zostałam uczennicą, wszystkie dzieci chodziły do szkoły w jednakowych fartuszkach w kolorze granatowym z białym kołnierzykiem, a za brak fartuszka groziły surowe kary. Kiedy popatrzysz na jakiekolwiek zdjęcie z tamtego czasu – od razu szukasz siebie – bo wydaje Ci się, że to jest właśnie zdjęcie Twojej klasy. Wszystkie dzieci wyglądają tak samo. Wszystkie klasy wyglądają tak samo.

Choć dziś już fartuszków nie ma – idea pozostała. Lepiej się nie wyróżniać ani wyglądem ani działaniami, ani nawet osiągnięciami.

Oczywiście, że wiele dzieci utalentowanych w jakiś dziedzinach, bierze udział w konkursach a o ich osiągnięciach można poczytać i posłuchać.

Byleby tylko sami siedzieli cicho i się za bardzo nie chwalili, bo to przecież ….nie wypada.

 

TALENT TO CECHA KAŻDEJ Z NAS

„Samochwała w kącie stała i wciąż tak opowiadała1*…..”

Od dziecka uczy się nas, że nie jest ładnie mówić o sobie, a mówić o sobie dobrze, chwalić się to już w ogóle. To oznaka próżności, zarozumiałości, braku skromności  a słowo „chwalipięta” ma z góry narzucone negatywne znaczenie.

A tymczasem – KAŻDY JEST WYJĄTKOWY,  KAŻDY MOŻE NAUCZYĆ SIĘ SIEBIE DOCENIAĆ I KAŻDY MOŻE SIĘ CZYMŚ POCHWALIĆ.

Wystarczy tylko spojrzeć w lustro i zobaczyć zbiór swoich talentów, swojego potencjału, osiągnięć, mocnych stron, który dla każdej z nas jest inny.

Talent to nie musi być nic wielkiego, a zwykła codzienna cecha, umiejętność, o której mówi się, że ma się do tego smykałkę, dryg, dar. Ktoś może mieć smykałkę do szybkiego sprzątania domu i robi to niezwykle sprawie, nie męcząc się przy tym, inny może mieć smykałkę do ugotowania pysznego obiadu „z niczego”, jeszcze inny może mieć zdolność szybkiego zapamiętywania wierszyków, mapy albo odkrywania niuansów fizyki kwantowej.

To wszystko jest unikatowym dla nas TALENTEM, którym warto się chwalić i trzeba o nim mówić, rozwijać go, pielęgnować, inaczej wygaśnie. A połączenie wielu talentów, którymi bez wątpienia obdarzona jest każda z nas czyni nas  kimś WYJĄTKOWYM.

 

SUKCES JEST CODZIENNIE

„Wyobraź sobie, jak cicho byłoby w lesie, gdyby śpiewały tylko najzdolniejsze ptaki2*.

Każda z nas  wyposażona jest w unikatowy zestaw zdolności, które, jeśli będą w pełni wykorzystane będą doprowadzać nas do spełnienia, radości i sukcesu. A sukcesem jest każde osiągnięcie, którego dokonaliśmy, jeśli tylko zinterpretujemy je, jako sukces. Dla jednych sukcesem może być to, że wstaje rano na czas, ogarnia czwórkę dzieci i wszystkie z uśmiechami na ustach (albo bez uśmiechu) zdążają na czas do szkoły. Dla innych sukcesem będzie otrzymanie Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki.

Jakikolwiek nie byłby nasz sukces  – warto o nim mówić, można i trzeba. Bo jest sukcesem. Jest melodią, która roznosi się po całym lesie.

 

POCZUCIE WŁASNEJ WARTOŚCI JEST WAŻNE

„W wieku dojrzewania chłopcy i dziewczęta wydają się być jednakowo z siebie niezadowoleni. Różnica polega na tym, że większość mężczyzn zmieniła swoją niską samoocenę na wysoką i jako grupa wypracowuje pozytywne poczucie własnej wartości, a kobietom się to nie udaje”3*

Dzieje się tak, ponieważ dziewczynkom, bardziej niż chłopcom (choć i im również) od najmłodszych lat wpaja się mnóstwo przekonań na temat tego, czego nie wypada.  A to przekonania tłamszące i tłumiące potencjał. Każda dziewczynka musi być skromna, grzeczna, cicha a wszystkie dziewczynki muszą być skromne, grzeczne, ciche w jednakowych, granatowych fartuszkach.  I żadna nie może wychylać się a każdy komplement powinna kwitować ….”e tam, wcale nie”.

A tymczasem komplement trzeba przyjąć z uśmiechem i przekazać go dalej. Mówienie o sobie, chwalenie się swoimi sukcesami, osiągnięciami, zdolnościami, dzielenie się swoimi spostrzeżeniami, doświadczeniami jest dobre. Dlaczego świat nie miałby się o tym dowiedzieć? To może zmienić nasze życie. Napędzi nas do dalszego działania, do dalszej pracy, da nam energię, zwiększy naszą samoocenę, wzmocni nasze poczucie wartości, sprawi, że będziemy mogły rozwinąć skrzydła.  Nie warto deprecjonować własnych osiągnięć a raczej, bez zażenowania o nich mówić, co napędza do dalszego działania i dokonań.

Pamiętaj, że „Żaden związek na świecie nie uczyni nas pełnowartościowymi, jeśli nie wiemy o tym, że jesteśmy pełnowartościowe”4*.

I NIEPOWTARZALNE

I WYJĄTKOWE

A TAKĄ BYĆ WYPADA

 

ĆWICZENIE

Jeśli jesteś dorosłą kobietą i masz problem z dostrzeżeniem  własnych mocnych stron mam dla Ciebie ćwiczenie odblokowujące.

Czy miałaś może okazję zobaczyć małą dziewczynkę, która przymierza właśnie nową sukienkę i kręci się przed lustrem, obserwując swoje odbicie z nieposkromionym zachwytem?  A robi to zupełnie naturalnie, subtelnie i z urokiem. Ta mała dziewczynka patrzy tak na siebie, bo jej jeszcze nikt nie powiedział, że to nie wypada wdzięczyć przed lustrem.

Twoim zadaniem jest stać się na kilka chwil taką małą dziewczynką, która przymierza właśnie nową sukienką i patrzy na siebie w lustro.

Przekręć się parę razy przed lustrem, przypatrz się, przyglądnij się sobie nie po to, by coś poprawić (do czego zazwyczaj używamy lustra) ale popatrz na siebie Z PODZIWEM, Z NIEPOSKROMIONYM ZACHWYTEM.   

Powiedz sobie – JESTEM BOSKA, A CO!

Następnie weź kartkę papieru i napisz 50 pozytywnych cech, zewnętrznych i wewnętrznych,  które w sobie dostrzegasz. Szybko i od razu, bez filtra, bez zastanawiania. W ciągu 5 minut.

Dobrej zabawy !!! 🙂

 

#ADAtoWYPADA jest kampanią społeczną zorganizowaną przez Anię, autorkę bloga Popaprana, zainspirowaną książką Sylwii Stano i Zofii Karaszewskiej o tym samym tytule. Celem kampanii jest stworzenie wirtualnego poradnika, w którym podzielimy się informacjami na temat tego, co we współczesnym, nowoczesnym świecie, wypada młodym damom?

Wszystkie wpisy w ramach akcji będzie można znaleźć na fanpejdżu Ada To Wypada  już 8 marca, w Dni Kobiet.  Serdecznie zapraszamy.

 

Jeśli spodobał Ci się ten wpis będę wdzięczna za udostępnienie. Może w gronie Twoich znajomych jest ktoś zablokowany, kto potrzebuje na nowo odkryć swój potencjał?

Zapraszam również na mój fanpejdż Mama na całego na Facebooku oraz Instagram Mama na całego na Instagramie. 

Dziękuję, że jesteś.

 

1* – Jan Brzechwa

2* – Katie Chernoff

3* – Ellyn Kaschak

4* – Barnard Siegel

 

22 wątków z “Ada to wypada – BYĆ WYJĄTKOWA

  1. Podałaś tak piękne i mądre przykłady, które doskonale oddają to co bliskie memu sercu. Świat składa się z róznorodnych, odmiennych osób i dlatego jest piękny. Wspanialy wpis 🙂

  2. To ja z kolei mam sporo doświadczeń z kobietami, które zdecydowanie potrafią zachwycać się sobą. Chwalić swoje sukcesy, urodę i inteligencję. Trochę trudno czasem wejść im w słowo, żeby powiedzieć coś o swoim życiu 😉
    Dla mnie kluczem do życia to dystans do świata i siebie oraz szukanie złotego środka. Bo bezkrytycznie zachwycanie się sobą jest fajne u siedmiolatki. U dorosłej babki niekoniecznie. Ale może ja jakoś wrednie na to patrzę.

    1. Myślę, że jest to kwestia wyboru. Możemy patrzeć na siebie krytycznie, dostrzegać swoje wady i z humorem i dystansem mówić – „ależ ja mam paskudnie garbaty nos”, śmiejąc się z siebie. Ale można ten nos faktycznie polubić. No i …skoro bierzemy udział w akcji ADA TO WYPADA, dlaczego mamy uważać, że nie wypada się wdzięczyć przed lustrem ? 😉

  3. Dobrze, że powstaja takie teksty! Większość z nas ma kompleksy, zapoczatkowane w szkole. Łatwo jest powiedzieć coś w stylu: „rób swoje- jesteś wyjatkowa”- trudniej zrobić, gdy w okół każdy pokazuje palcem za „brak fartuszka”.

    1. To prawda. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Dlatego proponuję ćwiczenie, które działa na podświadomość i zasiewa w nas pewność siebie, która jest potrzebna w trudnych momentach zwątpienia.

    1. Wspaniały poranek 🙂 Wiem, że są też ludzie, którzy codziennie rano mówią też do siebie – kocham cię 🙂 Dziękuję za komentarz.

  4. A ja trochę na przekór buntowałam się przeciwko wszystkiemu co wypada i chyba na dobre mi to wyszło 🙂 Do dzisiaj nie interesuje mnie co zdaniem innych wypada, a raczej co jest dobre dla mnie w danym momencie 🙂

    1. I bardzo dobrze. Właśnie o to chodzi w tej akcji, żeby pokazać, że są rzeczy, które wypada robić 🙂

  5. Bardzo, bardzo mądry i wartościowy tekst. Ja zawsze wiedziałam, że jestem inna, wyróżniałam się od innych, już samo moje imię jest oryginalne. Ale dzieciństwo w szkole miałam ciężkie, a moja pewność siebie była zerowa. Po wielu latach jest znacznie lepiej i gdy patrzę na siebie w lustrze, to nie uciekam ze wzrokiem w bok. I to nie chodzi, że mnie nie wypada. To inni mnie wytykali palcami, bo się wyróżniałam. Teraz jestem z tego dumna, ale nadal miewam problemy by mówić o sobie dobrze. Postaram się zrobić ćwiczenie i potem dam Ci znać, zgoda?

  6. Monika inność drażni jednakowość. Wspieram moich synów cały sercem, ja takiego wsparcia nie miałam. Trzeba umieć dostrzegać swoje zalety, znać swoją wartość. Życzę Ci abyś była szczęśliwa, bo szczęśliwą być Wypada. Aaa wszystkiego najlepszego z okazji naszego święta

    1. Tak, wiem 🙂 Inaczej nie napisałabym tego artykułu 😉 Ps. Wszystkiego dobrego dla Was. Dziękuję za komentarz 🙂

  7. a propos wyjątkowości – mam wrażenie że to taki rodzicielski? społeczny? paradoks – z jednej strony każde dziecko jest wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju, a z drugiej słyszy „rób to co inni”.
    A tak serio – chciałabym, żeby to o czym piszesz stało się oczywiste i powszechne i naturalne dla wszystkich. I dorosłych i dzieci.

  8. Jaki mądry tekst! I te cytaty, wspaniałe 🙂
    Masz rację z tymi zdjęciami klasowymi, wszystkie wyglądają tak samo 🙂 I z tym, że kiedy ktoś się wyróżniał w dzieciństwie, to nie wiadomo było, czy lepiej, czy gorzej. Ja nieraz czułam się przez to gorzej, bo osoby, które radziły sobie z czymś gorzej niż ja, zawiązywały jakąś taką komitywę. Od dzieciństwa mam zdolność szybkiego czytania, nie musiałam się tego uczyć, po prostu tak mam. Ciężko w to uwierzyć, ale nieraz czułam, że odstaję od innych przez to, że tak szybko czytam! To chyba pokazuje, jak silne są te mechanizmy społeczne.
    Ten cytat o ptakach śpiewających w lesie powieszę sobie chyba nad łóżkiem… Ile razy każdego dnia bagatelizujemy nasze umiejętności, bo „są lepsi”… I co z tego, że są lepsi? Niech sobie będą!
    Trudne to Twoje ćwiczenie, choć lubię siebie i swój wygląd, ale aż 50 cech? 🙂 A co tam, spróbuję!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *