Od dawien dawna, jak świat długi i szeroki, aktualna ówcześnie czyli dla danego czasu młodzież tworzyła „nowoczesne” słowa dla własnego użytku i z upodobaniem je używała.

Myśląc, że to nie dla starszych.

Za tak zwanych moich czasów powstało przykładowo słowo „spoko”.

Chcę się teraz podzielić z Wami słowami podsłuchanymi u moich nastolatków, którzy myślą, że nie mam pojęcia, co one oznaczają.

Może dopiszesz coś do tej listy?

SZTOS – Coś bardziej, niż fajne, super, świetne. Od tego słowa pochodzi też przymiotnik – sztosowy i przysłówek – sztosowo. 

PRZYPAŁ – Coś niezręcznego, zachowanie nietaktowne, na przykład wysłanie wiadomości do kolegi, której nie chciało się wysłać lub miała trafić do kogoś innego.

SAUCE (czyt. sous) – To najnowsze określenie hajsu, mamony, szmalu, pieniędzy.

CRINGE (czyt. krincz) – Słowo to to inaczej żenada. 

FEJM – To oczywiście sława (z angielskiego).

SPINA – Słowo o podwójnym znaczeniu. Spina może oznaczać delikatny konflikt pomiędzy dwoma osobami a także robienie czegoś pod na siłę, przymusowo, pod presją czasu, a także w poczuciu, że musi być wykonane perfekcyjnie, inaczej w ogóle nie warto się za to zabierać.

PRONTO –  Słowo to oznacza oczywiście (a można by pomyśleć, że „proszę” z włoskiego).

DZBAN –  Delikatne nazwanie kogoś, kogo uważa się za głupka lub w sytuacji, kiedy zrobił coś niemądrego. 

PRANK – Niezły, a nawet bardzo dobry żart.

KOZACKI – fajny, ekstra, super, coś wzbudzającego zachwyt i podziw,

CZADERSKI – fajny, ciekawy, interesujący, ekstra, super.

BEKA – Coś śmiesznego, coś z czego można się pośmiać. Używane w taki sposób – „ale miałem z tego bekę”.

HYPE – (hajp) – Coś co jest uważane za fajne, popularne, dużo osób tego pragnie. (coś jak dmuchanie balonika wokół jakiegoś zdarzenia). 

DROP – Tak nazywa się śledzenie internetów w celu wypatrzenia sobie jakiejś interesującej rzeczy do kupienia.

MIEĆ Z KIMŚ KOSĘ –   być z kimś w konflikcie, spięcie pomiędzy dwoma osobami, 

MORDO (MORDECZKO) – bezpośredni, sympatyczny zwrot kierowany do kolegi. 

MASNY/MASNO – synonim słowa fajny, fajnie.

ESKETIT – zwrot powstał przez niewyraźne powiedzenie „let’s get it” przez znanego trapera i tak już zostało.

DAB – gest (lekko ugięte nogi, jedno przedramię przykrywa oczy, drugie wyciągnięte szeroko) oznaczający, że coś się udało, zwycięstwo. 

I jeszcze parę skrótów:”

XD – coś bardzo, bardzo śmiesznego, takie śmieszne, że aż można się popłakać ze śmiechu.

OCB – o co biega?

WGL – w ogóle.

SQL – szkoła.

I jeszcze archiwalne (podobno) skróty:

WTF – what the fuck (czyli co, do jasnej cholery się dzieje).

LOL – lot’s of laugh (dużo śmiechu)

OMG – o my God!  (o Boże!).

 

Lista jest oczywiście otwarta 🙂 Zachęcam do komentowania 🙂

 

A czy wiesz, jakich tekstów z kolei unikać w rozmowie z nastolatkiem (a także młodszym dzieckiem)? Znajdziesz je tutaj [klik]. 

A może szukasz sposobu, jak pozbyć się smartfonowego kusiciela? Ja wymyśliłam taki [klik]. 

A jeśli zastanawiasz się, czy młodzież może sama sobie prać, to odpowiedź znajdziesz tutaj [klik]. 

Zapraszam też do polubienia mojego fanpejdża, gdzie jest bardzo wesoło i inspirująco (a także dzięki temu nie przegapisz nowych tekstów na blogu 😉 ).

 

 

 

20 wątków z “Nowoczesne słowa używane przez młodzież, o których młodsi myślą, że starsi ich nie rozumieją.

  1. Moje nastoletnie dziecko raz mi wyznało, gdy powiedziałam chyba: „Zajefajnie” – Mamo, wiesz… twój młodzieżowy język jest już przestarzały. Mów lepiej po swojemu.
    xD
    U nas jeszcze występuje KK, co znaczy OK. Skrót od skrótu, czy nie wiem jak to nazwać. Nie pojmuję. Kiedyś miałam nadzieję, że KK, to skrót od „Kocham Cię mamo”, ale niestety moje nadzieje zostały rozwiane.
    Wiecie, że co roku jest organizowany konkurs na młodzieżowe słówko roku. W 2017 wygrał „sztos”, a na drugim miejscu był nieużywany przez moje dzieci: „dwudzionek”, czyli weekend. Czyżby odwrót do języka polskiego??? 🙂

    1. Dwudzionek – rewelacyjne. Koniecznie trzeba dopisać do tej listy. Dziękuję za komentarz 🙂

  2. He he 🙂 Gdy ja byłam nastolatką, popularne były: „Żal”, „Lipa”, „siara” – gdy coś nam się nie podobało’ „Malyna”- gdy coś zyskało naszą aprobatę. Oczywiście skróty WTF, OMG. Nad resztą musiałabym pomyśleć, ale było trochę tej naszej gwary, szczególnie w internacie 🙂

  3. Prank to wkręcanie raczej 🙂

    Normie – przeciętniak. Dla mnie ich język to chleb powszedni tylko tego normiego nie skumałam 😀

    1. Normie – no to ich zaskoczę 🙂 Prank mówisz, że wkręcanie? W sumie to racja – często słyszę – it’a prank bro 😉 (jak mówi jeden do drugiego 🙂 )

  4. Czytając ten tekst poczułam się staro 😉 A tak poważnie, kilka skrótów znałam, kilka okazało się zaskoczeniem (np. pronto z hiszpańskiego to „szybko” i w tym kierunku szły moje myśli). Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *