Prosty przepis na wyśmienite ciasteczka z wróżbą, które uświetnią każde andrzejki.

Tradycja andrzejkowych wróżb znana jest od lat.  Wśród nich znajdujemy takie zabawy, jak przelewanie wosku przez dziurkę od klucza, co pokaże nam przyszłość,  obieranie jabłka ze skórki, tak, by była ona jak najdłuższa i pokazała nam pierwszą literę imienia naszego przyszłego męża albo….ciasteczka z wróżbą 🙂

Oto, mój, sprawdzony przepis na wyśmienite ciasteczka:

Prosty przepis na wyśmienite ciasteczka z wróżbą, które uświetnią każde andrzejki.
czytaj dalej

Siedzi sobie mama w domu i …. nic nie robi.

Pewnego poranka, kiedy odprawiłam już chłopców do szkoły, pozbierałam ubrania z podłogi, wstawiałam pranie, ogarnęłam kuchnię po śniadaniu, rozpakowałam zakupy i zauważyłam, że moja córeczka pogrążona jest w samodzielnej, spokojnej zabawie  – pomyślałam, że w czasie porannej kawki zerknę sobie co tam słychać w mojej ulubionej telewizji śniadaniowej czyli Pytaniu na śniadanie.

A tam? Co za temat!

Zaproszeni goście – mamy – rozprawiają z gospodarzami o tym, jak to jest, kiedy mama zostaje z dziećmi domu i poświęca się całkowicie dla domu i rodziny, rezygnując z pracy zarobkowej.

W sumie, to nawet nie bardzo słuchałam, o czym mówili, ponieważ w oczy rzuciły mi się komentarze oglądających w stylu:

– pasożytka,

– leniuch,

– złodziejka,

– nierób,

– to z wygodnictwa,

– jej życie to „nicnierobienie”,

– bogaty socjal (500+), to po co się męczyć?

– państwo daje, to po co pracować?

– i cały dzień spędza na gapieniu się w ekran.

I to same mamy….parę innych osób.

I tak sobie pomyślałam.

Siedzi sobie mama w domu i …. nic nie robi.
czytaj dalej

Tak lepiej nie mówić do nastolatków (a także młodszych dzieci).

Powszechnie wiadomo, że najgłośniejszym echem odbijają się puste słowa.

Jesteśmy rodzicami,  a co za tym idzie nasze życie to pasmo „mówienia do dzieci”, żeby je czegoś nauczyć i przygotować do życia.

Łatwo można zauważyć, że niektóre nasze zwroty kierowane do nastolatków (a także młodszych dzieci) przynoszą od razu oczekiwany efekt a inne zupełnie odwrotny i odbiją się szerokim echem….

Dlaczego tak się dzieje?

Z różnych powodów.

Często rodzice zapominają, że dziecko, nastolatek jest takim samym człowiekiem jak dorosły i można z nim po prostu, zwyczajnie ROZMAWIAĆ. 

Wydaje im się, że dzieciom trzeba wydawać polecenia, rozkazy, karcić je i „tłuc im do głowy”, bo inaczej niczego się nie nauczą i nic nie zrozumieją.

Czasem też po prostu pojawia się zmęczenie, stres, frustracja, które dają upust w postaci potoku niechcianych słów kierowanych do nastolatka, do dziecka, których nie można już zatrzymać.

Z pomocą otaczających mnie nastolatków spisałam wyrażenia, słowa, teksty, kierowane przez rodziców do nastolatków, których one serdecznie nie znoszą. Komunikaty te to puste słowa, które mogą odbić się szerokim echem, wpaść i wypaść. Czasem jednak zapadają głęboko w pamięć, osłabiają poczucie wartości młodego człowieka, nadszarpują więź i wykopują głęboką przepaść pomiędzy rodzicem a dzieckiem, przepaść, którą ciężko będzie zakopać.

Tak lepiej nie mówić do nastolatków (a także młodszych dzieci).
czytaj dalej