W dniu rozpoczęcia roku szkolnego o poranku na ulicach miast, miasteczek i wsi widać udające się do szkoły dzieci.

Najczęściej ubrane są w tak zwany strój galowy. Te większe idą same, lub w gronie swoich rówieśników.  Tym mniejszym zazwyczaj towarzyszą rodzice, babcie, dziadkowie a także młodsze rodzeństwo.

Od razu też można rozpoznać te dzieci, które idą do szkoły po raz pierwszy. W niektórych rejonach niosą słynną tytę. Ale poznać to można również po tym, że są niezwykle skupione. W ich główkach roi się od myśli – co też tam w tej szkole mnie czeka? Są zarówno pełne ciekawości i radości, jak też niepokoju i obaw – wszak wszystko to, co nowe jest źródłem ambiwalentnych uczuć.

O tym, jak przygotować dziecko do szkoły pisałam już tutaj [klik].

A co można życzyć małemu pielgrzymowi udającemu się w drogę edukacji?

Ja moim dzieciom życzyłam:

  • Mnóstwa powodów do tego, by uznać, że szkoła może być fajna i można ją polubić. Oczywiście będą zdarzały się dni gorsze i lepsze, będą miały miejsce zdarzenia i sytuacje, które pewnie nie będą się podobały. W szkole spędza się dużo czasu i warto cieszyć się tym, co dobre i mieć siłę i moc do tego, by poradzić sobie z tym, co się nie podoba. I oby takich chwil było jak najmniej.
  • Fajnej, zgranej klasy, która chętnie i radośnie będzie spędzać ze sobą czas. A także tego, by wśród kolegów znalazło się kilku zaufanych przyjaciół, na których zawsze można liczyć i odwdzięczyć się tym samym.
  • Fajnych nauczycieli. By byli życzliwi i nauczali z pasją i zaangażowaniem. By byli sprawiedliwi i niezbyt surowi w ocenach i zawsze stawiali je na drugim miejscu. Aby potrafili dostrzec mocne strony, talenty swoich uczniów, chcieli i umieli je rozwijać a także by pozwolili pozostać sobą. Dali przestrzeń do dyskusji i traktowali swoich uczniów poważnie.
  • Odkrycia swoich pasji i zainteresowań. Niech nauka stanie się przyjemnością i radością a pęd do wiedzy i zdobywania nowych umiejętności nigdy nie ustanie.  Aby lekcje nigdy nie były nudne, lecz prowadzone ciekawie i zaangażowaniem uczniów i nauczycieli.
  • Żeby szkoła była niezapomnianą przygodą, do której będzie zawsze chętnie wracał przyjemnymi wspomnieniami.
  • Dodałam również, że w każdej chwili może na mnie liczyć. Że będę mu służyć pomocą, radą, wsparciem. Dałam mu również poczucie, że cokolwiek by się działo zawsze będę stawać po jego stronie.

Czego można jeszcze życzyć uczniowi?

A co Ty życzyłaś swojemu dziecku, kiedy szło po raz pierwszy do szkoły?

 

 

 

 

 

5 wątków z “Co można życzyć pierwszoklasiście.

  1. Myślę, że przede wszystkim trzeba pomóc dziecku odrywać swoje pasje, aby chodzenie do szkoły było dla dziecka przyjemnością 🙂

  2. Myślę, że dziecku najlepiej życzyć jednego: normalnych, wyrozumiałych rodziców 😉 aby nie walili na nich swoich niespełnionych i spełnionych ambicji, a pozwolili przez cały proces edukacji odnaleźć siebie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *