Babcia i dziadek to wyjątkowe osoby w życiu każdego młodego, czy to małego, czy już trochę większego człowieka. Wiele się mówi o tym, że nestorzy darzą swoje wnuki ogromną, bezwarunkową miłością, opiekują się nimi z wielką cierpliwością, uwagą i energią, jakiej nie mieli, dla swoich własnych dzieci. Wiele się też mówi o tym, że dziadkowie są od rozpieszczania a rodzice denerwują się „grzeszkami”, jakie popełniają  ich rodzice w stosunku do dzieci.

Szczęście, radość i dobro dziecka to jest to, co leży na sercu zarówno babciom i dziadkom, jak i rodzicom, chociaż ci drudzy znajdują się w nieco mniej komfortowej sytuacji. To na ich barkach spoczywa trud wychowania oraz odpowiedzialność za dziecko. To oni są dla nich bez chwili wytchnienia, bez możliwości „pójścia do swojego domu”, to oni troszczą się, dbają, pomagają a czasami strofują, kiedy trzeba pokazać różnicę między dobrem a złem. Dziadkowie są w tej komfortowej sytuacji, że oni już swoją pracę wykonali. Choć czasem próbują przyjąć rolę rodziców, to jednak ostatecznie zawsze mogą po prostu „wrócić do swojego domu”. A przecież rodzice często i chętnie korzystają z pomocy babć i dziadków. I tak jak lubią kiedy babcie lub dziadkowie są zawsze na telefon, kiedy potrzeba przypilnować pociechy, tak, kiedy seniorzy próbują się wtrącać w wychowanie tychże pociech to już niekoniecznie są tacy chętni i otwarci na współpracę. Co jest naturalne.

Jak to wszystko pogodzić? Jak sprawić, aby relacje między rodzicami i babciami – dziadkami układały się dobrze, a dzieci na tym korzystały a nie traciły?

 

 

Po pierwsze – wzajemnie się szanujmy.

Wzajemny szacunek jest podstawą dobrej relacji w każdym związku. Szanujmy naszych rodziców oraz oczekujmy tego szacunku od nich. Każda osoba w rodzinie jest równie ważna.

Aby nasze wzajemne relacje dobrze się układały i byśmy mogli liczyć na prawdziwe wsparcie naszych rodziców w opiece nad dziećmi warto też samemu w nie zainwestować. Dobrze jest, jeśli nie traktujemy babci czy dziadka, jako niani na telefon, ale dzwonimy do naszej mamy, naszego taty czy też teściowej lub teścia również z innej okazji. Jeśli przypilnowali kilka godzin dzieci, może warto oferować coś w zamian, np. zrobić duże zakupy.

Respektowanie granic i zasad panujących w domu naszych rodziców lub teściów a także ich poglądów jest również oznaką szacunku i bardzo pomaga w budowaniu wzajemnych relacji.

Pamiętajmy też, że my również mamy prawo do szacunku ze strony naszych rodziców czy teściów.  Nie możemy godzić się na podważanie naszego autorytetu, przekupywanie dzieci, bagatelizowanie ważnych dla nas zasad czy też nieumiarkowane pobłażanie wnukom  (czego skutkiem może być utrata szacunku wnuków dla dziadków). Wszelkie „grzeszki” kochających babć i dziadków powinny być wyjaśniane podczas dojrzałej rozmowy, bez udziału pociech.

Dla wychowywania dzieci wzajemne poszanowanie rodziców i dziadków (babć i dziadków) jest bardzo ważne. Tylko taka postawa daje młodym ludziom poczucie bezpieczeństwa i pewność, że  osoby, które się nim opiekują są silne i można im zaufać.

 

Po drugie – budujmy więź.

O wiele, wiele łatwiej jest dogadać się w kwestii wychowania dzieci z babciami i dziadkami, z którymi sami my – rodzice mamy dobry kontakt i łączy nas głęboka więź. Jeśli chodzi o naszych rodziców to sprawa jest wiadoma. To oni nas wychowywali i to oni byli tymi pierwszymi, którzy dbali o zbudowanie tej więzi w naszym dzieciństwie z nami. Wykonali zadanie najlepiej, jak potrafili, a przynajmniej, tak, jak uznali, że jest dobrze i jak sami byli w stanie.  Teraz, jako dorośli ludzie możemy wybrać i dołożyć własną cegiełkę do budowania tych wzajemnych relacji. Wiem, to wcale nie jest łatwe. Czasem dorośli ludzie są pełni urazów z dzieciństwa w stosunku do swoich rodziców i trudno jest im się otworzyć. Naturalnie, że niektórych spraw nie da się przeskoczyć. Można natomiast skupić się na tym, co jest dobre, co może być fundamentem wzajemnej więzi i pielęgnować właśnie to. Naprawdę warto, bo na tym nasze dzieci, a ich wnuki tylko zyskają.  Zaznaczam też, że nie warto całkowicie zrywać więzi z rodzicami, udając chojraka, który sam sobie poradzi. Oczywiście, jest wiele rodzin, które żyją same, bez babć i dziadków w zanadrzu. Ale pamiętajmy, że dzieci potrzebują korzeni, potrzebują babci i dziadka to poznania swojej rodziny, tradycji, kultury, nawet jeśli obecnie myślimy inaczej, warto by nasze dzieci miały obraz tych dawnych czasów. Jest to dla nich bardzo cenne na pewno wzbogaci ich życie. Uwielbiam, kiedy moi synowie spędzają czas ze swoimi dziadkami, moim tatą i moim teściem. Obaj mają im do zaofiarowania tak wiele, że  ja nigdy nie dała bym im tego.

 

Po trzecie – rozmowa, rozmowa, rozmowa.

Pamiętajmy, że  kolejność jest taka, że najpierw coś wspólnie ustalamy a potem oczekujemy, że ustalenia będą realizowane, a nie odwrotnie. Jeżeli w znaczący sposób zależy nam na czymś, co dotyczy naszego dziecka najlepiej jest ustalić od razu i nie dopuścić, żeby dana – ważna dla nas zasada została złamana. Czyli lepiej jest powiedzieć babci i dziadkowi żeby nie przywozili słodyczy naszym pociechom, gdyż one nie jedzą słodyczy, niż krytykować ten fakt i ostentacyjnie je chować przed dziećmi, cmokając z niezadowolenia, uśmiechając się półgębkiem lub obrażając się o to, że nasza zasada została złamana.

Rozmowa – choć wcale nie jest łatwa, zwłaszcza z teściami, choć nie jest to regułą – działa cuda.  Pamiętamy też, że babcie i dziadkowie to osoby, które też mają swoje zasady i reguły, a ponieważ są naszymi rodzicami myślą, że my – ich dzieci będziemy postępować dokładnie tak, jak oni. A bardzo często tak nie jest, co dla starszego pokolenia jest niezrozumiałe. Dlatego też, jeśli coś jest dla nas ważne nie poddawajmy się i, jeśli trzeba o danej sprawie trzeba im przypominajmy wielokrotnie. Wiem, że to może być frustrujące, ale wiem też, że z czasem zapamiętają i się dostosują, zwłaszcza, jeśli będziemy w tym spójni, konsekwentni oraz empatyczni, spokojni i pozbawieni złości. Warto też pamiętać, że jeśli to my – rodzice wychodzimy z inicjatywą rozmowy w celu przedstawienia naszych sposobów postępowania z dziećmi i naszych oczekiwań to wówczas wzmacniamy nasz rodzicielski autorytet oraz fakt, że to my, a nie oni decydują o naszych dzieciach.

 

Po czwarte – czasami warto odpuścić. 

Czasem odpuszczenie przynosi o wiele więcej korzyści, niż kurczowe trzymanie się swoich zasad, czy metod postępowania, w tym wypadku wychowania i opieki nad dzieckiem. Współcześni, świadomi rodzice, świadomi błędów własnych rodziców kurczowo trzymają się swoich zasad, nie chcąc dopuścić możliwości, że babcie i dziadkowie – ich rodzice czy teściowie mogli by je złamać. Pilnują, by przypadkiem nie wychować swojego dziecka w podobny sposób – jeśli na przykład uważają, że ich rodzice popełnili rażące błędy wychowawcze, których chcą uniknąć. Jest to naturalne, wszak chcemy dla dzieci jak najlepiej. Chcemy, jak to się mówi dać dzieciom to, czego sami nie dostaliśmy. Ale wierzcie mi. Nie zawsze to jest dobre. Czasem naprawdę warto odpuścić, bo przyniesie to korzyści. Pokaże nowe możliwości, być może odkryje coś przed nami – rodzicami, coś,  czego – zafiksowani na swoich zasadach, nawet nie dostrzegliśmy.

 

Po piąte – budujmy wspólny front.

Rodzice, babcie i dziadkowie dla latorośli są tak samo ważni. To wcale nie jest fajne dla dzieci, jeśli muszą wysłuchiwać kłótni, pretensji, czy też wzajemnych żali. Wręcz przeciwnie. Jest to dla nich kłopotliwe i wpędza je w zażenowanie a czasami zmusza do przyjęcia czyjejś strony, co dla dziecka, nawet nastolatka  jest olbrzymim obciążeniem.  Unikajmy więc takich rozmów przy dzieciach.

Wcale jednak nie uważam, że należy zawsze mieć takie samo zdanie. Warto, żeby dzieci wiedziały, że bliskie mu osoby mają odmienny punkt widzenia na różne sprawy i potrafią o tym dojrzale a nawet ciekawie dyskutować. Jest to bardzo wartościowe dla młodego człowieka i cenną dla niego lekcją życia.

Niemniej jednak równie wartościowe jest, kiedy rodzice, babcie i dziadkowie stanowią wspólny front. Wspólny front dla dziecka, nie przeciwko dziecku. Niech dzieci, wnuki wiedzą, że starsze pokolenie jest z nimi, że mają w nim olbrzymie (bo kilka osób, ale nie tylko dlatego) wsparcie. Że są osobami, na które mogą zawsze liczyć, z których pomocy można skorzystać.  A w grupie siła. Warto budować wspólnotę ze swoimi rodzicami.

 

Zapewne jest jeszcze wiele innych aspektów dbania o dobre relacje ze swoimi rodzicami a babciami i dziadkami naszych pociech. Wymienione powyżej  sposoby są dla mnie najistotniejsze. Jeśli masz już swoje, to zachęcam do podzielenia się w komentarzu tym, co dla Ciebie jest najważniejsze i co się dobrze sprawdza.

Jakie więc są twoje strategie?

22 wątków z “Jak się dobrze dogadać z babciami i dziadkami.

  1. Poprawne relacje z dziadkami mogą bardzo ułatwić życie młodym rodzicom, ale też są bardzo ważne dla samego dziecka. Nie zaszkodzi pamiętać o miłych słowach dla swoich rodziców – dziadkowie bardzo często potrzebują słów docenienia. Symboliczny upominek, ciepłe słowa lub pokazanie, że dbamy o ich zdrowie także może wzmocnić wzajemne relacje 😉

  2. Ja nie mam dobrych relacji z dziadkami mojego synka – i wychodzę z założenia, że wcale nie muszę ich mieć. Dziecko ich odwiedza, widuje się z nimi regularnie (przeważnie przebywa w ich towarzystwie z mężem, podczas gdy ja zostaję w domu) – nikomu krzywda się nie dzieje. Czasami nie ma sensu robić czegokolwiek na siłę – bo takie sztuczne budowanie relacji może przynieść więcej szkody, niż pożytku. Uczę swojego synka raczej tego, że nie każdy mu się ze sobą lubić i świetnie dogadywać – bo takie po postu jest życie i trzeba być na to przygotowanym.

    1. Oczywiście, nie należy robić nic na siłę. Jestem za tym aby skupiać się na tym, co jest dla nas dobre i nam służy. Pozdrawiam 🙂

  3. U nas na szczęście problemy się nie pojawiły. Dziadkowie respektują nasze zdanie. Żałuje tylko, że z powodu dzielącej nas odległości, kontakt jest ograniczony. Szkoda, bo Bebe jest przeszczęśliwa, kiedy przez kilka dni może poszaleć z babcią i dziadziem.

  4. Relacje z dziadkami nasych dIeci są niesamowicie ważne. Wszystko o czym napisałaś jest bardzo istotne. Moge tylko dodać, ze nawet jesli nasze relacje nie układają sie cudownie to bie odbierajmy dzieciom i dziadkom przyjemności z bycia razem. Nie przekladajmy wlasnych niechęci na dzieci. Nie utrudniajmy naszym.pociechom relacji, nawet jeśli nasze sa ograniczone do minimum.

  5. ja się boję trochę tego odpuszczania jednak, bo tutaj wpisuje się moim zdaniem to, że pozwolę dziadkom posypać truskawkę cukrem mojej 8 miesięcznej córce, bo ja tak niby jadłam i żyję przecież:/ a na to ja sie zgodzić nie chcę, nie mogę!

    1. Nie namawiam do tego, by machnąć na ręką i zezwolić na wszystko, co babcie i dziadkowie w dobrej wierze wymyślą. Bronimy tego, co jest dla nas istotne, odpuszczamy to, co możemy. Wierz mi, że z relacjami, każdymi, czy to z rodzicami, partnerami, współpracownikami, dziećmi jest jak w życiu. Kurczowe trzymanie się czegoś robi więcej szkód niż puszczenie.

  6. To wielka sztuka dogadać się z dziadkami. Bo z jednej strony jesteśmy rodziną a z drugiej, kiedy zajmują się dzieckiem, chciałoby się, żeby robili to „profesjonalnie”, czyli po naszemu. Niezależnie jednak od wszystkiego życzę wszystkim by dziadkowie respektowali ich wolę, to klucz do dobrych relacji w całej rodzinie.

  7. tak myślę, że zanim rodzice zaczną dogadywać się z dziadkami dzieci, warto by rodzice między sobą ustalili co jest dla nich ważne w kontaktach dzieci z dziadkami. Dzięki temu unika się później nielogiczności czy niekonsekwencji w rozmawianiu z dziadkami. Albo wręcz rozbieżnych zdań…

    1. To prawda. Dobrze, że o tym piszesz. Wspólne ustalenie między rodzicami tego, jak chcieliby, aby wyglądały relacje z babciami i dziadkami jest również niezmiernie ważne.

  8. Dziękuję za uszeregowanie pewnych spraw. Przypomnienie o wartościach. Uważam że moja Córka ma rewelacyjne kontakty ze swoimi Babciami i Dziadkiem. Zasługa w tym nas wszystkich, bo chcemy, bo jesteśmy rodziną. A i jeszcze bokiem wtrącę że najtrudniejsze są relacje synowa-teściowa, każda ma swoje mądrości odnośnie wychowania dzieci. Na szczęście mimo że czasem się z moją nie zgadzam – niesamowicie ją szanuję i zawsze moge liczyć na jej pomoc.

    1. A ja dziękuję za komentarz. Cieszę się, że pomogłam. Wiem, że relacje z babciami i dziadkami bywają trudne. Chciałam pokazać, że to, jak się ułożą zależy od obu stron. A relacje teściowa – synowa. To temat na kolejny wpis 🙂

  9. Moi rodzice są dla moich dzieci cudownymi dziadkami, mam wrażenie że moje dzieci kochają je bardziej niż mnie 😊😊

  10. Bardzo dobrze, że taki wpis powstał. Często zapominamy o perspektywie tej drugiej strony, skupiając się nadmiernie na naszych własnych potrzebach, planach, czasem interesach. Ty wyłuszczasz nam kolejne punkty prowadzące do wzajemnego zrozumienia zarówno dziadków, jak również rodziców (to bardzo cenne). Gdyby jeszcze każda ze stron zechciała je wdrożyć w życie… Nie zawsze jest to realne niestety. Ilu ludzi, tyle konstelacji. Jedne bardziej, inne mniej pozytywne.

    1. Tak, wiem, że to trudne, żeby obie strony chciały w równym stopniu współpracować.

    1. To prawda. Jest to skarb i jest trudne. Często to właśnie babcie i dziadkowie są osobami, które kręcą nosem i cmokają niezadowolenia strzelając focha. No, ale trzeba to jakoś poukładać wzajemnie, żeby było dobrze dla wszystkich.

  11. Bardzo ważny tekst!
    U nas dziadkowie podzielili się rolami. Jedni są spójni z naszymi wartościami , sposobem wychowania, respektują nasze prośby i zasady. Drudzy notorycznie je łamią. Nie jest łatwo im wytłumaczyć, że nie chcemy dawać dzieciom chipsów, a siedzenie całymi dniami przed telewizorem nie jest wychowawcze. Mimo to chcemy, żeby Córka miała kontakt z jednymi i drugimi dziadkami.

  12. Bardzo ważny i mądry tekst! W moim przypadku wszystkie pięć punktów, które wymieniłaś stosuję u siebie 🙂 Zarówno z moimi rodzicami, jak i z teściami Jaś ma super kontakt. Nie traktujemy ich jak niańki na telefon (co osobiście mnie wkurza u moich znajomych), tylko każdą kwestię opieki nad Jasiem ustalamy z wyprzedzeniem. I choć czasami Jaśkowi pobłażają, to wiem, że robią to z miłości do niego i szczera rozmowa czyni cuda. Jeśli my będziemy szanować naszych rodziców, dzieci będę szanować dziadków i nas w przyszłości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *