Wpis gościnny – Dlaczego małe dziecko może zniszczyć facetowi życie?

Wiemy, że pojawienie się dziecka wywraca świat do góry nogami. Od dnia swoich narodzin, a nawet wcześniej, jest na stałe obecne w życiu swojej mamy. Jest w jej sercu, w jej głowie, a nawet w jej… torebce.

A czy wiecie, że tak dzieje się również w życiu ojca?

O tym, jak dziecko zmienia życie mężczyzny opowie Maciek – ojciec, copywriter, scenarzysta i muzyk, który tak, jak ja marzy, by napisać książkę dla dzieci. Inspiruje słowem w sposób prosty i skuteczny, a także dowcipny i przekorny.

Przeczytajcie….

 

Dlaczego małe dziecko może zniszczyć facetowi życie?

Wpis gościnny – Dlaczego małe dziecko może zniszczyć facetowi życie?
czytaj dalej

„Kosi, kosi łapci, jedziemy do babci”…czyli o tym, jaka to radość i zabawa uczyć dziecko mówienia.

„Kosi kosi łapci, jedziemy do babci…” czyli o tym, jaka to radość i zabawa uczyć dziecko mówienia.

 

Pierwsze słowa naszego maluszka. Z utęsknieniem czekamy, na tę chwilę,  kiedy je wypowie. I z radością bijemy brawo, gdy to się stanie. A mowa dziecka rozwija się od jego urodzenia i u każdego przebiega w sposób indywidualny, w jego własnym tempie. Chociaż nie można wyprzedzić rozwoju i uczyć dziecka tego, na co jeszcze nie jest gotowe, to na pewno można pomóc mu zdobywać tę cenną umiejętność. Przecież samo się nie nauczy.

„Kosi, kosi łapci, jedziemy do babci”…czyli o tym, jaka to radość i zabawa uczyć dziecko mówienia.
czytaj dalej

Wygoda i swoboda, czyli o tym, dlaczego noszę w chuście.

Dawno, dawno temu, kiedy zastałam mamą po raz pierwszy coś takiego, jak chusta było dla nie pojęciem zupełnie nieznanym. Owszem, sprawiałam sobie nosidło, ale wtedy nie miałam kompletnie pojęcia o tym, że zwykłe nosidło, jakie miałam mogło narobić więcej szkód, niż korzyści. Nie było ono dobre dla komfortu i rozwoju mojego synka. Nie było też dobre dla mnie. Ból kręgosłupa po każdorazowym ponoszeniu dziecka w takim nosidle sprawił, że robiłam to naprawdę rzadko.

Pierwszy raz zetknęłam się z chustą, kiedy urodził się mój najmłodszy synek. Bardzo wówczas interesował mnie ten temat. Niestety nie sprawiałam sobie wówczas chusty z prostego powodu. Wydawało mi się, że taka chusta jest po prostu bardzo droga.

Dopiero przy czwartym dziecku, mojej córeczce, zdecydowałam, że będę nosić ją w chuście. Byłam na to gotowa emocjonalnie i finansowo.

Wygoda i swoboda, czyli o tym, dlaczego noszę w chuście.
czytaj dalej