Pierwsze dni w przedszkolu bywają naprawdę trudne. Ci, którzy to przeżywali – wiedzą. Wiedzą, że jest to trudne zarówno dla dziecka, jak i dla rodzica. Ale dla dziecka trudniejsze. Ponieważ to ono zostaje w nowym miejscu, z nowymi, nieznanymi osobami i nowymi zasadami, którym musi sprostać. Ma też ambiwalentne uczucia wobec przedszkola. Z jednej strony potrzebuje odmiany i jest pełne ciekawości z drugiej odczuwa też naturalny lęk przed nieznanym. Wiadomo, że w tej sytuacji żadne wyjaśnienia typu: „zobaczysz, będzie fajnie” lub „poznasz nowych kolegów” wcale nie skutkują. Dziecko ma swój własny plan, który wcale a wcale nie jest zamierzony, tylko spontaniczny. Tak się dzieje i już. Choć pierwszego dnia jeszcze w domu jest pełne zapału i chęci, tak w przedszkolu zaczyna płakać, przytulać się, w ostateczności owija się wokół nogi. Cóż można zrobić w takiej sytuacji? Jest parę sposobów.

Poznajemy przedszkole zanim dziecko pójdzie do niego na dobre.

Zanim dziecko pójdzie na dobre do przedszkola, najpierw powinno je zobaczyć z bliska, od środka i pobyć tam jakiś czas. Przedszkola organizują specjalne „Dni otwarte”, jednakże myślę, że można to zrobić dowolnego dnia, chociaż oczywiście bez naruszania zasad panujących w przedszkolu. Zapoznanie się dziecka z przedszkolem wcześniej, jest bardzo ważne. Będzie miało okazję przyjrzeć się z bliska pomieszczeniom, zabawkom, sprzętom i samo zweryfikuje swoje wyobrażenie o przedszkolu. Być może będzie też mogło poznać jakieś panie, inne dzieci lub przyjrzeć się zajęciom, które się w przedszkolu odbywają, lub – jeśli będzie miało ochotę nawet uczestniczyć w takich zajęciach. Trzeba się jednak upewnić, że dziecko będzie chodziło to tego właśnie przedszkola, do tego właśnie budynku. Czasem zdarza się tak, że przedszkole jest zbyt małe, by pomieścić wszystkie dzieci i wynajmuje sale w pobliskich, innych placówkach (typu szkoła), gdzie umieszcza kilka grup. Pamiętajmy też o naszej roli. Towarzyszymy dziecku podczas zwiedzania przedszkola i zachęcamy do aktywności. Ale tylko do granicy, którą samo wyznaczy. Nie nakłaniamy dziecka na siłę do zaangażowania w jakąś aktywność, jeśli samo tego nie chce. Rozmawiamy też z dzieckiem o jego wątpliwościach i oczekiwaniach. Słuchajmy naszego dziecka, dowiedzmy się, co ma do powiedzenia na ten temat. Odpowiadajmy rzetelnie na pytania. Opowiedzmy mu też o naszych wspomnieniach z przedszkola, zarówno trudnych, jak i bardzo przyjemnych, oraz o tym, co sami wiemy na temat przedszkola i czego można oczekiwać.

Przygotujmy wyprawkę wspólnie z dzieckiem.

Jeszcze przed pójściem do przedszkola szykujemy dziecku wyprawkę. Dowiadujemy się, co dziecko będzie potrzebowało. Czasami wystarczą tylko buty na zmianę. Czasami trzeba zorganizować wszystko. Kapcie, szczoteczkę do zębów, kredki, piórnik i zeszyty. Pozwólmy dziecku wybrać to, co będzie potrzebowało. Niech samo zadecyduje o wyglądzie swojego zeszytu do angielskiego. Niech wybierze sobie kapcie. W końcu to ono będzie tego używało, nie my.

Bądźmy gotowi na trudności pierwszych dni.

Kiedy następuje pierwszy dzień pójścia do przedszkola szykujemy się do niego wyjątkowo, ponieważ dzięki temu ustalamy też codzienny rytuał, który będzie obowiązywał od teraz. Przede wszystkim już wieczorem szykujemy wspólnie z dzieckiem wszystkie potrzebne rzeczy na rano, co pozwoli nam uniknąć niepotrzebnego pośpiechu. Ubranie, picie i jedzenie (kanapki można zrobić wieczorem), jeśli trzeba, ulubioną przytulankę oraz inne rzeczy, które będą potrzebne (np. mąkę i sól, ponieważ będą robili masę solną lub kasztany do wykonania ludzików). Pójście do przedszkola pierwszego dnia bywa zazwyczaj łatwiejsze, niż w dni następne, kiedy dziecko orientuje się, że to już tak co dzień będzie chodziło. Pierwszego dnia jest pełne zapału i ciekawości. Następnie dni bywają trudniejsze, ponieważ nasz maluszek swoją ciekawość już zaspokoi i okaże się, że będzie to jego codzienność. Najtrudniejsze dla dziecka bywa rozstanie z mamą. Bądźmy więc dla niego cierpliwi, ale nie przeciągajmy rozstania i pożegnania w nieskończoność. Dziecko będzie płakało. Zanim się rozstaniemy, zapewnijmy nasze dziecko o tym, że na pewno po nie przyjdziemy oraz kiedy to nastąpi. Na przykład po obiedzie lub spacerze. Nie używajmy godzin, gdyż jest to dla dziecka pojęcie abstrakcyjne.

Aby ułatwić dziecku rozstanie z mamą możemy przygotować specjalny kamyczek (lub inny przedmiot, który nie ma dużej wartości materialnej). Przed wyjściem z domu przedstawmy dziecku ten kamyczek. Powiedzmy mu, że jest to specjalny kamyczek, który w przedszkolu będzie mu przypominał o tym, że mama cały czas o nim myśli. Zaczarujmy nasz kamyczek chuchając w niego ze słowami: „To jest czarodziejski kamyczek. Włóż go sobie do kieszeni. Kiedy w przedszkolu będzie Ci smutno i tęskno za mamą, dotknij swój kamyczek i będziesz wiedział, że mama cały czas o tobie myśli”. To jest bardzo skuteczny sposób, który pomaga dziecku w rozstaniu z mamą.

Kiedy odbierzemy dziecko z przedszkola, dajmy mu czas. Nie wypytujmy od razu, zasypując gradem pytań: „jak było?”, „co robiliście”?, „poznałeś jakiegoś kolegę”?, „podobało ci się”?, „jesteś zadowolony”?. Dzieci potrzebują czasu i odpoczynku. Z czasem same zaczną opowiadać o swoich przeżyciach w przedszkolu.

Jeśli później zauważamy, że dziecko nie chce chodzić, musimy dowiedzieć się, czy istnieje też jakiś inny powód jego niechęci (przykładowo: niekompetentna pani, trudne relacje z dziećmi, zbyt trudne zadania).

Bądźmy też przygotowani na to, że po dłuższej nieobecności dziecka w przedszkolu, kolejne wyjście (np. po chorobie) jest tak samo trudne, jak początkowe dni (lecz nie pierwszy), zwłaszcza u mniejszych dzieci.

Zaangażujmy się w życie przedszkola.

Zaangażowanie się w życie przedszkole to dobry sposób dla rodzica na przetrwanie pierwszych dni. W jaki sposób można to zrobić? Dowiedzmy się na początek, co jest potrzebne. Zapytajmy panią, czy w jakiś sposób możemy polepszyć warunki w przedszkolu lub je wspomóc. Może będą to kwiaty na parapet służące ozdobie, praktyczne kartki do dowolnych rysunków dla dzieci albo upieczenie ciasteczek z wróżbami andrzejkowymi lub pomoc w ozdobieniu Sali na zabawę karnawałową? Myślę, że lepiej jest skonsultować nasze zamierzenia z nauczycielką. I zrobienie czegoś, co jesteśmy w stanie.

Zachęcam też do aktywnego uczestniczenia w zajęciach przedszkolnych. Pozwoli to poznać dzieci, z którymi nasze dziecko spędza czas. W przedszkolach czasem organizowane są specjalne dni, na które nauczyciel zaprasza rodziców, by mogli obserwować, jak prowadzone są zajęcia. Drugą znaną mi możliwością jest przeczytanie dzieciom bajki. Można wybrać ją wspólne z dzieckiem i dopasować do tego, co ono lubi. Można również zaproponować swoją pomoc, jako opiekuna grupy w czasie wycieczki lub spaceru. Pamiętajmy również, żeby dziecko wiedziało o naszych planach zaangażowania się w życie przedszkola i jeśli to możliwe uczestniczyło w przygotowaniach.

Jak przetrwaliście pierwsze przedszkolne dni Waszego dziecka? Jestem ciekawa Waszych sposobów.

Zapraszam też to przeczytania opowiadania o Mai, która również szła po raz pierwszy do przedszkola.

PRZECZYTAJ OPOWIADANIE O MAI

Jeden wątek z “Pierwsze dni w przedszkolu. Czy są jakieś sposoby, żeby ułatwić sobie i dziecku przetrwanie?

  1. U nas było kiepsko. Pierwszy dzień był ok, zostawiłam mojego Maluszka w obcych rekach zupełnie samego, on krzyknął „pa mamo” i pobiegł się bawić. Ja wróciłam do domu i emocje mi opadły. Potem zaczeły się choroby i płacze. Było ciężko… A także stosowałam amulety, czytaliśmy bajki o przedszkolu i nadszedł czas, kiedy moje dziecko idzie z uśmiechem, mówi na do widzenia „mamo psitul” – tulimy się chwilkę i zawsze potarza, że mama przyjdzie po marchewce, owockach i ciastku (dla niego to jest podwieczorek) 🙂 kiedy płakał, tuliłam, pozwalałam, żeby się uspokoił mi na rękach i małymi kroczkami się udało. Za rok powtórka z drugim 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *